| ||
|
Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla hasła: Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej
|
| Szukaj:Słowo(a): Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej |
Jutro (we wtorek 23 XI) bedzie w Senacie seminarium dla samorzadow, organi- zowane przez Fundacje Wieku Pary i Senacka Komisje Samorzadu Terytorialnego i Administracji Panstwowej, z udzialem ministra transportu i Zarzadu PKP. Cel - zapoznanie przedstawicieli samorzadów z nowa sytuacja prawna organizacji pb |
Wybory według Platformy Wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do rad gmin, rad powiatów i sejmików województw przewiduje projekt nowelizacji ordynacji wyborczej przedstawiony przez Platformę Obywatelską. Jest to realizacja zapowiedzi, jaką jeszcze w marcu na łamach naszego Serwisu złożył wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Waldy Dzikowski. PO chce również aby starostowie oraz marszałkowie sejmików byli wybierani w bezpośrednich wyborach.Podstawowym założeniem projektu Platformy jest wprowadzenie zasady, że w jednym okręgu wyborczym w wyborach samorządowych wybierany będzie jeden radny. Obowiązywać ma podobna zasada, jak w przypadku wyborów wójta – jeżeli w danym okręgu kandydat nie uzyska bezwzględnej większości (ponad 50%) dwie osoby z najlepszym wynikiem będą ubiegać się o mandat w turze drugiej. Takie rozwiązanie ma swoje uzasadnienie – radnym nie będzie mogła zostać osoba z 5% poparciem głosujących, co teoretycznie byłoby możliwe bez podobnych zapisów... http://samorzad.pap.pl/?d=605291503492914 [ Dodano: Wto 30 Maj, 2006 09:18 ] |
http://wiadomosci.onet.pl/1372189,11,item.html Bloków nie będzie? |
"Sejm dokonał zmian w składzie komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Wcześniej jednak aż czterokrotnie nie udało się osiągnąć kworum. Na Wiejskiej rozgorzała awantura. PO atakuje Marka Jurka. PiS, skoro nie udało mu się przeforsować w komisji zmian w ordynacji samorządowej, postanowił najpierw wprowadzić zmiany w sejmowej komisji samorządu terytorialnego. Sejm rozszerzył skład komisji samorządowej o 30 nowych posłów. Teraz liczy ona 61 posłów, a koalicja uzyskała w niej większość przewagą 4 głosów. Wśród nowych osób w komisji jest 15 posłów koalicji (PiS - 9, Samoobrona - 4, LPR - 2), 12 opozycji (PO - 7, SLD - 4, PSL - 1 ), dwóch niezrzeszonych i jeden z Narodowego Koła Parlamentarnego. Dotychczas w komisji zasiadło 31 posłów: 15 koalicji, 15 opozycji i jeden niezrzeszony." Całość: http://fakty.interia.pl/f...cji,783545,2943 Podobno będzie to największa komisja sejmowa w Europie. Normalnie promienieję z dumy... PiS, jak widać jest zdeterminowany, by zmienić ordynacje i wiele wskazuje na to, że mu się to uda. Ciekawe, w jakich koalicjach wystartują partie w Katowicach? I jak zachowa się Uszok. PiS, zdaje się, naciska go, aby startował z jego list. W Wyborczej nawet pisano o jakimś szantażu( żejeśli nie wystartuje z listy PiS, to oni będą mu robić problemy przy przyznawaniu dotacji). Część działaczy PD nie chce startować razem z SLD, bo wolą z PO. No, ale jeśli PO też by wystartowało z SLD... Tak czy owak, szykuje się ciekawa kampania |
Muszę. Jak wyciągnę przed siebie rękę to palce mi się mażą. Ale noszę ciemne i nie jest źle. Dziwne że nikt się nie czepia że nie na temat Dobra, żeby mniej więcej na temat... Jakimi pierdołami zajmują się obecnie Najważniejsze:
Równie ważne:
I jak zwykle naprawdę ważne na koniec
Dziwić się że państwo jest w takim stanie |
Komisja Gospodarki /nr 104/, Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej /nr 89/ Data: 10-01-2007 "...Zmiany polegają na podniesieniu progów zastosowanych w ramach ustawy ? Prawo zamówień publicznych. Rząd proponuje podniesienie pierwszego progu z 6 tys. euro do 14 tys. euro. Zgodnie z wewnętrznymi wytycznymi Komisji Europejskiej Komisja uznaje, że zamówienia o wartości poniżej 10% pierwszego progu, który wynosi 137 tys. euro, nie podlegają badaniu ani kontroli. Małe zamówienia oczywiście podlegają zasadom traktatowym, czyli równemu traktowaniu stron, równej konkurencji, ale w ramach systemu zamówień publicznych nie muszą być kontrolowane. Stąd wynika pierwsza zmiana podniesienia progu.." Czyli według rozumowania naszego wspaniałego rządu wydając 80 000 PLN mam w nosie kontorle? Jesli dobrze rozumiem myślenie naszych przedstawicieli narodu: wydać jak najwięcej środków unijnych - a potem będziemy robic porządki - tylko potem może być za późno. Czyli wszyscy - sorry nie wszyscy ale tylko ci którzy nie znają odpowiednich osób - mali i średni mogą zapomnieć o tych zamówieniach, bo nie wierzę że zamawiający będa stosować jawność i zasady konkurencji uczciwej czyli zasady wynikające z art. 33 ustawy o finasanch publicznych (nie o gospodarności kiedy indziej). Zauważcie jak dużo jest własnie takich zamówień w całym systemie. Ale co tam poczekamy na efekty pracy mędrców: posłowie: Małgorzata Ostrowska (SLD), Alicja Olechowska (PO), Anna Paluch (PiS), Danuta Jazłowiecka (PO), Artur Zawisza (PiS), Krzysztof Mikuła (PiS), Ryszard Wawryniewicz (PiS), Andrzej Biernat (PO), Waldemar Nowakowski (Samoobrona), Stanisław Huskowski (PO). Oj ciemnośc widzę ciemność... |
To jest generalnie już tylko śmieszne. Widać że bydło jest przy korycie. Czterokrotne (nie jestem pewien) próby wprowadzenia swoich ludzi do Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej zakrawają o paranoję. To jest jeden cyrk. Takiego czegoś jeszcze nie było w polskiej "polityce". Całkowite olanie PRAWA i wprowadzenie swojego człowieka (co do którego nie można mieć pewności czy zna jakiś język prócz polskiego [w co również wątpie]) na ministra spraw zagranicznych, który co najśmieszniejsze nigdy nie miał nic współnego z MSZ a prawo wymaga do tego stanowiska 7 lat pracy w tym urzędzie (minimum)... JEZU! Kraje członkowskie UE po wystąpieniu naszego pseudoprezydenta który obraził się za publikację na stronie jakiegoś brukowca niemieckiego i nie pojechał na szczyt weimarski mają naszą ojczyznę za ostoję gburstwa, prymitywizmu i pychy... No kurwa co to za banda nieudaczników! Bym szczerze chciał się spotkać z debilami Jarusiem i Leszkiem Kaczyńskimi i im wygarnąć co myśle o nich i o tej całej hołocie. Wstyd mi za to że w Polsce istnieli ludzie na tyle głupi i krótkowzroczni że głosowali na tych matołów... autentycznie mi wstyd! |
Posłowie ze Słupska i Koszalina rozpoczynają ofensywę na rzecz utworzenia 17 województwa - środkowopomorskiego. Rządząca koalicja ma tam 13 posłów - m.in. Przemysława Gosiewskiego, Andrzeja Leppera i Roberta Strąka - pisze "Dziennik". Okazja do kampanii na rzecz nowego województwa właśnie się pojawia. - Partia Jarosława Kaczyńskiego wkrótce rozpocznie publiczną debatę o przyszłości samorządu, w tym o propozycjach zmniejszenia liczby powiatów i powołania nowych województw. - Będziemy forsować środkowopomorskie. Jesteśmy zdeterminowani, zapowiada poseł Jan Łączny z Samoobrony. Zamierza przekonać do tego PiS. - Chcemy poprawić ordynację wyborczą, funkcjonowanie samorządów, a także podział terytorialny kraju, mówi Dawid Jackiewicz, szef sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. - Planujemy wielką dyskusję, włącznie z wysłuchaniem, czyli publiczną debatą w Sejmie. Będą też rozmowy w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. To potrwa kilka miesięcy, zapowiada. Jak informuje "Dziennik" o statusie stolicy województwa marzą też w Kaliszu, Częstochowie i innych miastach. - Uwazam iz jest to jedyny mozliwy kierunek poprawy zycia spolecznosci naszego regionu. Nalezy uczynic wszystko, aby powstalo wojewodztwo SRODKOWOPOMORSKIE. Obecny podzial terytorialny prowadzi do caukowitej marginelizacji oraz prowincjonalnosci naszego terenu. Odtworzenie wojewodztwa w granicach dawnego woj koszalinskiego, daje nam nalezyty dostep do srodkow unijnych i prawidlowy rozwoj. |
Problem, że nie wejdzie w życie na czas po 19 kwietnia art. 31 traci moc, a nowe rozwiązania skierowane do drugiego czytania. Zatem mieć będziemy przynajmniej miesięczną dziurę legislacyjną, co oznacza, ze w tym czasie inwestorzy nie posiadają żadnego obowiązku finansowania badań archeologicznych - wszyscy inwestorzy !!!! A jutro w Sejmie (15 punkt obrad) Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 101 i 1199) - sprawozdawca poseł Urszula Augustyn. Chodzi o tą ustawę dotyczącą reformy WKZ. |
I po reformie. Stysz dnia Sob 0:11, 20 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz |
http://www.sejm.gov.pl/komisje/plany/plan_ksp.htm Stysz dnia Sob 11:18, 21 Mar 2009, w całości zmieniany 1 raz |
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami oraz o zmianie niektórych innych ustaw (druki nr 101 i 1199). Od strony 135, jest i o archeologii. Minister Merta mówi o nowelizacji wynikającej z wyroku Trybunału, nie chwali się jednak, że nowelizacja ta nie ma szans wejść przed dniem utraty mocy obowiązujących przepisów. Jak dla mnie za to należy się dymisja, zwłaszcza że projekt jest Senacki, ciekawe, gdyby nie Senat to jak długo Ministerstwo Kultury kiwałoby palcem w bucie? http://orka2.sejm.gov.pl/StenoInter6.nsf/0/3CE405438FA3D853C125758B00742739/$file/39_b_ksiazka.pdf |
Podstawowy podział polityki regionalnej to: polityka iinterregionalna (oddziaływanie wewnętrzne) czyli oddziaływanie rządu wobec regionów będących wyodrębnionymi ponadlokalnymi jednostkami podziału administracyjnego kraju. W skali kraju będzie leżeć w gestii państwowej władzy centralnej (rządu), a w skali UE w gestii Komisji Europejskiej oraz polityka intraregionalna (oddziaływanie wewnętrzne) to działania podejmowane przez władze samorządowe – regionalne i ich agendy czyli jest realizowana przez regiony. Jest prowadzona przez władze samorządowe (terytorialne) i podmioty istniejące w danym regionie. |
Witam, byc moze juz znacie ttresc tego dokumentu, ale mysle, ze warto aby tu Pozdrawiam treść listu elektronicznego otzrymanego w OKIDS 23.01.2002) Nadawca: Informuję mieszkańców Warszawy, że w Sejmie trwają prace legislacyjne W tej sprawie przedłożono projekt ustawy, którą Sejm - po pierwszym Zgodnie z Europejską Kartą Samorządu Terytorialnego każda zmiana granic Zwracam się przeto do mieszkańców Warszawy o wyrażenie opinii o Swoje opinie mogą Państwo przekazywać do 9 lutego 2002 r.: Istnieje również możliwość uzyskania stosownych materiałów: - Europejskiej Karty Samorządu Terytorialnego, Są one dostępne także w formie papierowej: W roku 2000 odbyła się podobna debata. W biurze tym można się zapoznać z jej Marszałek Sejmu (-) Marek Borowski |
@serrano no to jak skomentujesz to ze nie chciał podpisas naszej petycji ? cytat z e-sosnowec:
a ja bym znalazł kilka projektów a do tego PO zabrało nam kase na drugi etap gospodarki sciekowej - i teraz trzeba startowac w konkursie - choc było to zagwarantowane - w dodatku ten tekst o szkołach - to co przenosimy żylete do bedzina? |
Marszałek Marek Jurek twierdzi, że posłowie opozycji zrobili wczoraj z Sejmu jarmark. Marszałek zapewnił w Sygnałach Dnia, że pozwalał zabierać głos posłom opozycji nawet poza regulaminem.Marszałek Sejmu Marek Jurek uważa, że dokonana zmiana składu komisji samorządowej była konieczna, ponieważ komisja "przestała zachowywać się jak organ Sejmu". Jego zdaniem, bojkot głosowań przez opozycję jest złamaniem regulaminu Sejmu. We wtorek - głosami koalicji - Sejm rozszerzył skład Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o 30 posłów. Po kilkugodzinnej politycznej awanturze i mimo bojkotu głosowań przez opozycję, koalicja uzyskała w komisji przewagę trzech głosów. Wniosek SLD o powtórzenie głosowania został oddalony. Wcześniej w komisji było 15 posłów koalicji, 15 opozycji i jeden niezrzeszony. W konsekwencji w ubiegłym tygodniu udało się przegłosować uchwałę o zorganizowaniu 11 września wysłuchania publicznego w sprawie projektu zmian w ordynacji samorządowej. Taki ruch praktycznie uniemożliwiał zmianę ordynacji przed jesiennymi wyborami. Jurek w środę w radiowych "Sygnałach Dnia" ocenił, że bojkot opozycji, która mimo obecności na sali obrad nie głosowała, jest łamaniem regulaminu Sejmu. "Mamy do czynienia z czymś więcej niż ze zwykłym niegłosowaniem, mamy do czynienia z głoszeniem doktryny, że regulamin nie obowiązuje" - zaznaczył. "To jest wprowadzanie obyczajów z Azji Środkowej" - dodał. Marszałek Sejmu powiedział, że opozycja nie chciała debaty, tylko awantury. "Doszło do pogwałcenia regulaminu w wielu punktach" - dodał. Odnosząc się do zarzutów opozycji, że marszałek ograniczył posłom możliwość wypowiedzi, powiedział, że pozwalał zabierać głos posłom nawet poza regulaminem. Pytany o rozszerzenie składu komisji, powiedział, że był to zabieg konieczny. "W tym składzie, w jakim ona do tej pory pracowała, komisja przestała zachowywać się jak organ Sejmu. Złamała decyzję Sejmu, uważała, że 30-dniowy termin na przygotowanie dalszych prac nad zmianami w ustawie samorządowej można lekceważyć" - zaznaczył. "Komisja jest organem Sejmu i jeżeli przestaje zachowywać się jak organ Sejmu, to należy zmienić jej skład" - dodał Jurek. "Doszło do pewnej awarii i metodami parlamentarnymi, bez żadnego konfliktu, bez niczyjej krzywdy, przez korektę składu komisji, jak sądzę, przywróciliśmy warunki do tego, by komisja wykonywała swoje zadania jako organ Sejmu" - powiedział. |
W TV z tego co widziałem to głównie wypowiadają się posłowie opozycji, a ich wypowiedzi ciężko uznać za obiektywne. Często odnoszę również wrażenie, że niektórzy politycy nie wiedzą co mówią. Najpierw przytoczę interesujący nas wszystkich artykuł:
Donald Tusk mówi: "Mimo wszystko wierzę w zdrowy rozsądek i elementarną przyzwoitość. Mam nadzieję, że rezultaty wyborów samorządowych nie zostaną wywrócone do góry nogami tylko przez kruczek o charakterze formalnym" To może warto poszukać autorów, którzy są winni temu, że te kruczki prawne mogą sprawić, że HGW jeszcze raz stanie do walki wyborczej o Warszawę? Oto głosowanie nad całą ustawą o zmianie ustawy:
A teraz, kto głosował za przyjęciem tej ustaw z Platformy, która teraz mówi o kruczkach prawnych, które chce wykorzystać PiS do obalenia HGW? Byli to m.in Tusk Donald, Komorowski Bronisław, Rokita Jan, Schetyna Grzegorz. A sprawozdawcą komisji był Waldy Dzikowski. A dziś Donald "Prezydent" Tusk mówi jeszcze m.in, że Prawo i Sprawiedliwość przygotowuje taką interpretację prawną, która może pozbawić HGW stanowiska. Pojawił się już wątek, że PiS nie umie zaakceptować wyników wyborów i żeby Dorn wykazał się elementarną przyzwoitością. Przeczył chyba też, że sprawa nie jest nowa i pisano o niej już w całej Polsce: |
pełna zgoda choć przypadek bogatyński z tą teorią nijak nie chce korespondować, tam pomimo znaczka i zdjęcia z Tuskiem na młodym zdolnym się nie poznali (5% POparcia, szóste miejsce) , nigdy nie myślałem, ze kiedyś mi Bogatynia czymś zaimponuje... http://www.matelski.pl/ Kim jestem? Urodziłem się 24 września 1980 roku w Bogatyni, w której moja rodzina mieszka od dwóch pokoleń. Tu ukończyłem szkołę podstawową i złożyłem egzamin dojrzałości w Technikum Energetycznym. Naukę kontynuowałem na Uniwersytecie Zielonogórskim i w 2005 roku obroniłem tytuł inżyniera specjalizującego się w zakresie Zarządzania i Inżynierii Produkcji. Obecnie studiuję na Politechnice Wrocławskiej na uzupełniających studiach magisterskich pogłębiając wiedzę z zakresu Zarządzania i Inżynierii Jakości. Zawodowo jestem związany z BOT Elektrownią Turów S.A., gdzie pracuję na stanowisku Obchodowego Bloku. Od 2001 roku jestem członkiem Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ruchu Ciągłego BOT Elektrownia Turów S.A. Od 24 marca 2006 roku pełnię w nim także funkcję Członka Komisji Rewizyjnej. 12 marca 2004 roku wstąpiłem w szeregi Koła Platformy Obywatelskiej w Bogatyni. W listopadzie 2005 roku gremium Koła wybrało mnie wiceprzewodniczącym. Funkcję tą sprawowałem do 09 marca 2006 roku, kiedy to bezwzględną ilością głosów zostałem wybrany przewodniczącym Koła. 18 sierpnia 2006 roku Zarząd Koła obdarzył mnie zaufaniem wybierając jako kandydata na stanowisko Burmistrza Miasta i Gminy w Bogatyni z ramienia Platformy Obywatelskiej. Interesuje się w szczególności: - Samorządem terytorialnym - Polityką regionalną - Giełdą i papierami wartościowymi - Rynkami finansowymi - Akwarystyką - Kynologią - Muzyką klasyczną i fotografią - W miarę wolnego czasu podróżuję. tak więc może jeszcze nie do końca nadeszły już czasy gdy nie matura lecz logo i chęć szczera... P.S.y teraz dopiero zauwazyłem, ze Matelski wszedł do powiatu... :/ |
|
No to Cię zdziwię. Ustawą z dnia 8 lipca 2005 r. o zmianie ustawy o samorządzie gminnym oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. z dnia 12 września 2005 r.) został dodany do art. 26 ust. 1 ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta punkt 1a). Po zmianie, art. 26 ustawy z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta brzmi więc: Art. 26. 1. Wygaśnięcie mandatu wójta następuje wskutek: (...) 1a) niezłożenia w terminach, określonych w odrębnych przepisach, oświadczenia o swoim stanie majątkowym, oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka, oświadczenia o umowach cywilnoprawnych zawartych przez małżonka lub informacji o zatrudnieniu, rozpoczęciu świadczenia pracy lub wykonywania czynności zarobkowych albo zmianie stanowiska małżonka;". Zmiana ta więc została wprowadzona jeszcze przez Sejm poprzedniej kadencji – ustawą z 08.07.05 !! update dodam tylko, że za tą zmianą głosował prawie cały obecny wówczas na posiedzeniu Sejmu klub PO (jeden się wstrzymał, reszta za), a Szefem Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej pracującej na tą zmianą był Waldy Dzikowski z PO. Pretensje więc do niego. http://orka.sejm.gov.pl/SQL.nsf/glosowa ... &4&107&134 http://ks.sejm.gov.pl/proc4/opisy/3981.htm http://ks.sejm.gov.pl/proc4/ustawy/3981_u.htm |
Irena Lipowicz Urodzona w Gliwicach. Po maturze (1972 r.) ukończyła z wyróżnieniem studia na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego (1972-76). Od 1976 r. - jako asystent, a następnie adiunkt - podjęła pracę w Wydziale Prawa Uniwersytetu Śląskiego. W 1981 r. uzyskała tytuł dra prawa, a 1992 r. dra habilitowanego (praca pt. „Pojęcie sfery wewnętrznej w prawie administracyjnym”). Prace naukową kontynuowała w Uniwersytecie Śląskim i w Krajowej Szkole Administracji Publicznej. Od 1998 r. jest profesorem w Uniwersytecie im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, obecnie kierownikiem Katedry Prawa Administracyjnego. Dwukrotnie była stypendystką Fundacji A. Humboldt’a: 1983-84 w Tybindze, 1989-90 w Heidelbergu. Opublikowała ponad 50 prac naukowych i wygłaszała wykłady m. in. na uniwersytetach w Kolonii, Atenach, Passau, Grazu, Dreźnie i Tybindze. Od 1980 r. była członkiem związku zawodowego „Solidarność” oraz członkiem-założycielem „Związku Górnośląskiego” (1988 r.). Od 1991 do 2000 r. poseł na Sejm, jako członek klubu parlamentarnego Unii Demokratycznej, a następnie Unii Wolności. W obu pierwszych kadencjach (po 1989 r.) była w Sejmie członkiem Komisji Konstytucyjnej, Komisji ds. Ordynacji Wyborczej (zastępca przewodniczącego), Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisji Integracji Europejskiej. Jednocześnie (od 1991 r.) sprawowała funkcję przewodniczącej Polsko-Austriackiej Grupy Parlamentarnej, jak również wiceprzewodniczącej Polsko-Niemieckiej Grupy Parlamentarnej. Podczas trzeciej kadencji (od 1997 r.) wybrana do Sejmu w wyborach bezpośrednich w katowickim okręgu wyborczym. Była Przewodnicząca Komisji Samorządu Terytorialnego, zastępcą przewodniczącego klubu parlamentarnego UW oraz wiceprzewodniczącą Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE, a także członkiem Komisji Spraw Zagranicznych. W latach 2000-2004 była ambasadorem nadzwyczajnym i pełnomocnym RP w Republice Austrii. Od 4 listopada 2004 r.: Ambasador-Przedstawiciel Ministra Spraw Zagranicznych ds. Stosunków Polsko-Niemieckich. Posiada odznaczenia: Wielki Złoty Order za Zasługi dla Republiki Austrii, Wielki Krzyż Zasługi Orderu Zasługi dla Republiki Federalnej Niemiec oraz odznaczenia krajów związkowych Styrii i Górnej Austrii. http://www.pol-niem.pl/docs/54/CV%20Lipowicz%20pol..doc |
To Pan Tomasz nie dopowiedzial do konca TK to juz sa jawne kpiny robione przez PO cytat za: http://bufetowa.blogspot....-na-tropie.html "Oto fragmenty z przebiegu procesu legislacyjnego: Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy o samorządzie województwa OPIS PROJEKTU: - zaostrzenie rozwiązań antykorupcyjnych dotyczących osób sprawujących funkcje publiczne w organach samorządu, - wprowadzenie jawności oświadczeń majątkowych wszystkich radnych, - określenie trybu i terminów składania oświadczeń majątkowych oraz sposobu ich kontroli. No i głosowanie nad całością projektu ustawy: Pkt 14. porz. dzien. Sprawozdanie Komisji o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy Głosowanie nad przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o samorządzie gminnym, ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, ustawy o samorządzie powiatowym oraz ustawy o samorządzie województwa, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Komisję Ustawodawczą, wraz z przyjętymi poprawkami Głosowało - 373 Za - 355 Przeciw - 4 Wstrzymało się - 14 Nie głosowało - 87 Kto głosował ZA z PO? (30 posłów na 47): Grabarczyk Cezary, Grad Aleksander, Dzikowski Waldy, Rokita Jan, Zdrojewski Bogdan. Ale Donald Tusk tak jak 13 posłów PO wstrzymał się od głosu. Czyli musiał przeczuwać spisek:) I teraz uwaga udało się znaleźć niezbite dowody na winę PiS, które knuło spisek na HGW. Sprawozdawcą komisji był Przemysław Gosiewski. To on pewnie zaplanował to już w 2002 roku. A, że przy okazji przekonał SLD, PO i Prezydenta Kwaśniewskiego świadczy tylko o przebiegłości niedocenianego posła. I to będzie news do rozmiękczania tematu. A że głosowało za tym PO to już się w newsach nie znajdzie." |
http://www.finanse.wp.pl/kat,81634,wid,9343163,raportwiadomosc.html?rfbawp=1193767149.986&ticaid=14bbb&_ticrsn=3 Wspólnie z Tuskiem współuczestniczył w "Nocnej Zmianie" Waldemar Pawlak Polityk, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego, prezes PSL Urodził się 5 września 1959 roku w miejscowości Model (obecnie województwo mazowieckie) Wykształcenie Ukończył Wydział Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej Kariera zawodowa W grudniu 1981 roku uczestniczył w strajkach na Politechnice Warszawskiej. W czasie stanu wojennego pracował jako nauczyciel podstaw obsługi komputera w szkole podstawowej w Pacynie. Od 1984 roku prowadzi gospodarstwo rolne we wsi Kamionka koło Pacyny. Karierę polityczną rozpoczął w 1985 roku wstępując do Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, z którego listy został posłem Sejmu kontraktowego. Po rozwiązaniu ZSL przeszedł do PSL "Odrodzenie". W 1990 roku wstąpił do Polskiego Stronnictwa Ludowego (od czerwca 1991 r. do października 1997 r. był prezesem Naczelnego Komitetu Wykonawczego partii). 5 czerwca 1992 roku został desygnowany przez prezydenta Wałęsę i Sejm RP na urząd premiera. 10 lipca 1992 roku jego misja stworzenia rządu zakończyła się niepowodzeniem (tzw. "33 dni Pawlaka"). Ponownie został premierem po wyborach parlamentarnych w 1993 roku i stworzeniu rządu koalicyjnego SLD-PSL. Do dymisji podał się w lutym 1995 roku po kolejnym kryzysie politycznym koalicji. W tym samym roku kandydował na urząd Prezydenta RP. W pierwszej turze wyborów uzyskał 4,31 proc. głosów. Ten wynik był jednym z pretekstów do zastąpienia go na stanowisku prezesa PSL przez Jarosława Kalinowskiego. Do 2005 roku był prezesem Zarządu Warszawskiej Giełdy Towarowej. Zrezygnował ze stanowiska przed wyborami parlamentarnymi 2005 roku. 29 stycznia 2005 roku został ponownie wybrany na prezesa PSL, a 1 października 2005 roku na przewodniczącego klubu parlamentarnego PSL. Od 9 listopada 2005 roku zasiada w sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz w Komisji Infrastruktury. Jest prezesem Zarządu Głównego Ochotniczych Straży Pożarnych. Data ostatniej aktualizacji: 28.09.2006 |
|
Witam, mam mieszane uczucia. <http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_... Warszawskie władze chcą oddzielić się od Mazowsza Stolica i okoliczne powiaty mogą się oderwać od woj. mazowieckiego. Jeśli do Wiceprezydent Andrzej Urbański proponuje, by Warszawa i okalające ją powiaty - Warszawa nie może rozrastać się w sposób dowolny i niekontrolowany. Data: 2005-04-25 </http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_... |
jeżeli jeszcze nie było: Projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej w sprawie transportu publicznego Jak informuje Biuro Regionalne Województwa Śląskiego w Brukseli 20 lipca Ten znowelizowany tekst pozwoli lepiej zorganizować sieć transportu Jak twierdzi Jacques Barrot wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, - Zapewnienie nowych podstaw prawnych zapewniających możliwość finansowania - Te przepisy zapewnią również bezpieczeństwo prawne i większą przejrzystość - Samorządy terytorialne będą mogły wybrać sposób organizacji transportu Wprowadzając przepisy w takiej właśnie formie Komisja Europejska uwzględniła Według projektu rozporządzenia samorządy będą zobowiązane rok wcześniej Projekt rozporządzenia wprowadza jasne, uproszczone reguły niezbędne dla więcej na |
Wtorek, 22 sierpnia (14:11) Politycy stają na głowie, żeby wygrać walkę o samorządy. PiS kombinuje przy pomocy Marka Jurka, opozycja zaciekle atakuje marszałka. Sejm dokonał zmian w składzie komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Wcześniej jednak aż czterokrotnie nie udało się osiągnąć kworum. Na Wiejskiej rozgorzała awantura. PiS, skoro nie udało mu się przeforsować w komisji zmian w ordynacji samorządowej, postanowił najpierw wprowadzić zmiany w sejmowej komisji samorządu terytorialnego. czytaj dalej Sejm rozszerzył skład komisji samorządowej o 30 nowych posłów. Teraz liczy ona 61 posłów, a koalicja uzyskała w niej większość przewagą 4 głosów. Wśród nowych osób w komisji jest 15 posłów koalicji (PiS - 9, Samoobrona - 4, LPR - 2), 12 opozycji (PO - 7, SLD - 4, PSL - 1 ), dwóch niezrzeszonych i jeden z Narodowego Koła Parlamentarnego. Dotychczas w komisji zasiadło 31 posłów: 15 koalicji, 15 opozycji i jeden niezrzeszony. Posłanka SLD Anita Błochowiak złożyła jednak wniosek formalny o reasumpcję głosowania nad poszerzeniem składu komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. Jak argumentowała, istnieją uzasadnione obawy, że marszałek Sejmu nie wykonał regulaminowego wniosku, który przewiduje, że posłowie mogą wyrazić opinie związane ze zmianami w komisji. PiS miał dziś spore kłopoty, aby w ogóle wprowadzić zmiany pod obrady. Dwukrotnie bowiem nie było kworum; dwa razy Samoobrona, PiS i LPR nie zdołały zgromadzić na sali tylu posłów, aby podjąć korzystne dla siebie decyzje. Pierwsze podejście wprowadzenia zmian w składach osobowych komisji samorządowej - 220 za, 4 wstrzymujących się i - choć sala była niemal pełna - zero głosów przeciw. Efekt żaden, bo 220 głosy to za mało, by Sejm mógł podjąć jakąkolwiek decyzję. Opozycja, wiedząc o tym, nie głosowała. PiS poprosił o przerwę, by ściągnąć brakujących posłów. Kolejne podejście i nic. Kworum nie było. Udało się dopiero za trzecim razem. Za opowiedziało się 231 posłów, nikt nie głosował przeciw i nikt nie wstrzymał się od głosu. Marszałek Marek Jurek miał duże pretensje do opozycji, że "z premedytacją" nie wzięła udziału w głosowaniach, co jest obowiązkiem każdego posła, jak przypominał. O zwołanie Konwentu Seniorów wystąpił z kolei podczas obrad klub PiS. Jak argumentował szef klubu Marek Kuchciński, Konwent powinien zająć się sprawą "bezprzykładnego ataku" na marszałka Jurka. Wniosek ten - jak powiedział - powodowany jest wypowiedzią posłanki PO Iwony Śledzińskiej-Katarasińskiej, która powiedziała, że po raz pierwszy spotyka się z sytuacją, że "głosujemy tak długo, jak to odpowiada panu marszałkowi i koalicji rządzącej". - Chcę zapytać pana marszałka (...) czy pan kiedykolwiek widział marszałka, który tak prowadzi obrady - powiedziała. Kuchciński, który zabrał głos po Śledzińskiej-Katarasińskiej, podkreślił, że "jedna z pań posłanek bezprzykładnie zaatakowała (...) marszałka Sejmu". Szef PO Donald Tusk ostro skrytykował we wtorek zachowanie marszałka Jurka, za to że kilkakrotnie poddawał pod głosowanie wniosek o poszerzenie składu komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej. - Marszałek Jurek używa regulaminu jak pałki wobec opozycji. Marek Jurek okazuje się po raz kolejny marszałkiem wojsk koalicji, a nie marszałkiem parlamentu - ocenił Tusk na briefingu w Sejmie. - Jeśli marszałek Sejmu ma złą wolę - a marszałek Jurek ma złą wolę w takim sensie, że respektuje przede wszystkim siłę i realizuje tylko interes polityczny swojego klubu - to wtedy regulamin w jego rękach jest elastyczny i jest używany przeciwko opozycji - oświadczył Tusk. fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/Wojna_o_samorz±d_-_PiS_kombinuje_opozycja_atakuje,783545,2943 [ Dodano: 2006-08-22, 16:58 ] |
W sumie nawet nie warto tego czytać. To co dzisiaj zrobiła nasza koalicja to był kabaret i nawet Ani Mru Mru wysiada. Chcą przegłosować swój chory pomysł, PO i cała opozycja nie głosowały, a PiS głosował aż do skutku, odbyło się chyba ok. 10 głosowań jak nie więcej tego jeszcze nie było, ludzie kto na nich głosował??? Teraz nawet nikt nie chce się przyznać, a jedynie do czego nadaje się partia zakompleksionych starszych panów to lustrowanie kogo się da. Ostatnio zajęli się Związkiem Wypędzonych, ciekaw jestem kiedy znajdą teczkę na naszego papieża - Jana Pawła II |
Oto felieton pana lauro o ostatniej debacie:
Link do dyskusji na forum Ruchu Autonomii Śląska: http://www.rasopole.org/p...p?p=12316#12316 |
Dolnośląskie Forum Samorządu Terytorialnego - Kudowa 2007 Maciej Nowaczyk 2007-03-20, ostatnia aktualizacja 2007-03-20 12:52 GAZETA WYBORCZA W środę zaczyna się Dolnośląskie Forum Samorządu Terytorialnego w Kudowie. Głównym hasłem tegorocznej imprezy jest "Dolny Śląsk dwóch prędkości". tym roku samorządowcy będą się zastanawiać, jak zlikwidować pogłębiające się różnice w poziomie rozwoju naszego województwa. Na Dolnośląskim Forum Samorządu Terytorialnego samorządowcy spotykają się już od 1999 roku. Pierwsze odbyło się w Polanicy Zdroju. Od 2000 roku politycy z naukowcami nieprzerwanie dyskutują w Kudowie Zdroju w Teatrze Zdrojowym i w Sali Lustrzanej Uzdrowisk Kłodzkich. Ryszard Chruścicki, sekretarz zarządu stowarzyszenia na rzecz promocji Dolnego Śląska, organizatora Forum: - Po zmianach administracyjnych dokonanych w 1999 r., które zaowocowały połączeniem woj. wrocławskiego, wałbrzyskiego, jeleniogórskiego i legnickiego w dolnośląskie, powstało 196 jednostek samorządu terytorialnego. Wielu samorządowców po prostu się nie znało. Stąd zrodziła się inicjatywa zorganizowania spotkania integrującego działaczy samorządowych. Widząc, że spotkania przynoszą efekty, postanowiliśmy stworzyć z tego swego rodzaju tradycję. Porozmawiajmy o problemach Podczas każdego Forum Samorządu Terytorialnego omawiane są problemy związane z regionem, jego rozwojem, gospodarką, finansowaniem, promocją oraz turystyką. - Forum służy konsolidacji regionu, wymianie doświadczeń, jest miejscem, gdzie samorządowcy mają szansę przekazać swoje uwagi, swój punkt widzenia, zasygnalizować bolączki i oczekiwania władzom rządowym lub parlamentowi - tłumaczy Chruścicki. - Inicjatywa ta pomaga dolnośląskim działaczom samorządowym poznawać i korzystać z doświadczeń innych, stosować rozwiązania innych gmin i powiatów, tworzyć związki ponadgminne i międzypowiatowe, przy zachowaniu interesów lokalnej społeczności. Forum z lokalnego spotkania w ciągu lat urosło do rangi jednej z najważniejszych imprez w województwie, na którą przyjeżdżają prezydenci największych dolnośląskich miast, burmistrzowie, wójtowie, starostowie. Swoją obecność zawsze zaznacza marszałek województwa, wojewoda dolnośląski, przedstawiciele rządu i organizacji działających na rzecz rozwoju regionu. Hasłem tegorocznego Forum jest "Dolny Śląsk dwóch prędkości". Rozpocznie się jutro, 21 marca, a zakończy w piątek. Samorządowcy z naukowcami z wrocławskich uczelni zastanowią się, jak nadal utrzymać rozwój naszego regionu, jak przyciągać nowych inwestorów. Spróbują odpowiedzieć na pytanie, jak najlepiej wykorzystać ogromne środki z Unii Europejskiej, które przypłyną do Polski w latach 2007-2013. Kto wystąpi podczas Forum Swoje wystąpienia podczas forum będą mieli m.in. prof. Leon Kieres, przewodniczący sejmiku województwa dolnośląskiego (opowie m.in. o roli nauki w kształtowaniu rozwoju regionalnego), prof. Mariusz Orior-Jędryszka, główny geolog kraju, wiceminister środowiska (o bezpieczeństwie energetycznym Polski i Dolnego Śląska), prof. Stanisław Korenik z Akademii Ekonomicznej Wrocław (o społecznych i ekonomicznych dysproporcjach w przestrzeni Dolnego Śląska) czy Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia, prezes zarządu stowarzyszenia na rzecz promocji Dolnego Śląska, organizator Forum, i Grzegorz Roman, dyrektor departamentu architektury i rozwoju w Urzędzie Miejskim we Wrocławiu (o niespójności transportowej Dolnego Śląska i jak temu zaradzić). Głos zabierze jeszcze Tomasz Nowakowski, wiceminister rozwoju regionalnego, Andrzej Łoś, marszałek województwa, oraz Krzysztof Grzelczyk, wojewoda dolnośląski. Sala Lustrzana Uzdrowisk Kłodzkich już tradycyjnie zarezerwowana została na dwie dyskusje panelowe. Uczestnicy jednej z nich spróbują odpowiedzieć na pytanie, jak poprawić edukację w regionie. W drugiej natomiast goście Forum zastanowią się, jak budować Dolnośląski Klaster Ekoenergetyczny. Ryszard Chruścicki: - Niezwykle ciekawie zapowiada się dyskusja na temat dolnośląskiego klastera ekoenergetycznego. Spróbujemy stworzyć swoisty bilans otwarcia wykorzystania energii odnawialnej dla Dolnego Śląska. Zgodnie z dyrektywami Komisji Europejskiej w 2010 roku, 8,5 proc. energii musi pochodzić ze źródeł odnawialnych, a już w 2020 roku aż 20 proc. Dlatego już teraz musimy bardzo mocno zadbać o to, by wreszcie w świadomości polityków pojawił się problem, jak pozyskiwać energię ze źródeł odnawialnych. |
Miliardy euro na rozwój Na lata 2007 - 2015 dla Polski przewidziane jest aż 85,56 mld euro z Unii Europejskiej (ponad 340 mld złotych). Z tej kwoty ponad 67 mld euro (ok. 270 mld złotych) stanowią środki na realizację wspólnotowej polityki spójności, której głównym założeniem jest wyrównywanie różnic rozwojowych między poszczególnymi regionami Unii. Polskę czeka wyjątkowe wyzwanie - trafi do nas najwięcej funduszy spośród wszystkich państw członkowskich, więc w dużym stopniu przez pryzmat zmian zachodzących właśnie w naszym kraju będzie oceniana ogólna skuteczność realizacji polityki spójności. Środki dla województwa dolnośląskiego Budżet regionalnych programów operacyjnych wynosi ponad 16,5 mld euro. Z tej puli do województwa dolnośląskiego trafi ponad 4,8 mld zł (1,21 mld euro). Do tego dochodzi ok. półtora miliarda złotych (386 mln euro) w ramach regionalnego komponentu programu Kapitał Ludzki. Łącznie region ma do dyspozycji ponad siedem razy więcej środków niż w latach 2004 - 2008, kiedy dysponował ok. 894 mln złotych (223,6 mln euro), które otrzymał w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego. Pełne wykorzystanie tak dużych pieniędzy oznacza dla Dolnośląskiego prawdziwy boom inwestycyjny. Najpierw jednak trzeba zakasać rękawy i w jak największym stopniu wykorzystać ZPORR-owskie fundusze przeznaczone na obecną perspektywę finansową. A jest sporo do nadrobienia. Choć udało się rozdysponować wszystkie dostępne środki, to pod względem tempa realizacji projektów region znajduje się na 14. miejscu w kraju. Wypłacono 43,3 proc. funduszy: o 6 proc. mniej, niż wynosi średnia krajowa. Pora się zmobilizować: oprócz wymiernych korzyści, doświadczenie, jakie zdobędą instytucje w przyjmowaniu i rozpatrywaniu wniosków, zaprocentuje w latach 2007 - 2015, kiedy do regionu miliony euro będą napływać dużo szerszym strumieniem. Ze wsparcia w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Dolnośląskiego będą mogły korzystać m.in. jednostki samorządu terytorialnego, organizacje pozarządowe, uczelnie, przedsiębiorcy czy inne podmioty prywatne. Na dofinansowanie mogą liczyć przedsięwzięcia infrastrukturalne, mające znaczenie w skali regionalnej lub lokalnej. Dotyczy to zarówno dziedziny transportu, jak i infrastruktury społecznej (np. budowa obiektów dydaktycznych, sportowych, ochrony zdrowia). Część pieniędzy wesprze inwestycje związane z promocją turystyki i dziedzictwa kulturowego oraz przedsięwzięcia służące tworzeniu przyjaznych warunków rozwoju przedsiębiorstw i przedsiębiorczości. Półtora miliarda złotych z programu "Kapitał ludzki" można spożytkować na pomoc dla przedsiębiorstw w dostosowaniu się do potrzeb regionalnego rynku pracy, firm szkoleniowych organizujących projekty dla osób chcących się przekwalifikować, aktywizację osób bezrobotnych i walkę z wykluczeniem społecznym. Oprócz programów regionalnych Dolnośląskie powinno wykazywać się aktywnością w pozyskiwaniu funduszy z programów krajowych. Już dziś wiadomo, że na liście dużych projektów programu "Infrastruktura i środowisko" znalazło się piętnaście przedsięwzięć planowanych na terenie Dolnego Śląska. Opiewają one na niemal 6,5 mld złotych (1,624 mld euro). Ponadto cztery projekty będą realizowane w kooperacji z innymi regionami. Ich dolnośląskie etapy będą kosztować ok. 3,5 mld złotych (868 mln euro). W sumie w Dolnośląskiem będą realizowane inwestycje warte ok. 10 mld zł. Potencjalni beneficjenci powinni zgłaszać swoje projekty do konkursów, które w ramach programów krajowych powinny rozpocząć się pod koniec roku. Zwłaszcza program "Innowacyjna gospodarka" stwarza przedsiębiorcom szansę podniesienia konkurencyjności i nawiązanie współpracy z sektorem nauki. Projekty, które w ocenie komisji przyczynią się do realizacji celów programu (teksty programów operacyjnych są do pobrania na stronie http://www.mrr.gov.pl), otrzymają dofinansowanie. Dolnośląscy beneficjenci powinni korzystać z szansy, tym bardziej że także na terenie Dolnośląskiego organizowane będą mistrzostwa Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Otwarta jest też kwestia wyboru gospodarza wystawy Expo 2012, gdzie szansę na przyznanie organizacji ma Wrocław. Jeżeli region stanie na wysokości zadania pod względem wykorzystania funduszy unijnych, oczy Europy będą zwrócone na niego długo po tym, jak przebrzmieją echa wspomnianych imprez. Monika Niewinowska rzecznik prasowy Ministerstwa Rozwoju Regionalnego "RZECZPOSPOLITA" |
Budżet powiatu zgorzeleckiego uchwalony 28 grudnia 2007 roku odbyła się XVII sesja Rady Powiatu Zgorzeleckiego, podczas której najistotniejszą sprawą było uchwalenie budżetu na 2008 rok. Projekt budżetu został przyjęty bez zastrzeżeń. Pozytywnie został zaopiniowany zarówno przez Regionalną Izbę Obrachunkową oraz Komisję Budżetowo – Gospodarczą. Plan finansowy powiatu zgorzeleckiego na 2008 rok zakłada dochody na poziomie 58.454.695 zł, w tym dochody własne powiatu wynoszące 23.953.006 zł, natomiast wydatki budżetowe oszacowano na kwotę 59.579.695 zł. Podstawą planowanych kwot dochodów budżetowych na rok 2008 jest - oprócz informacji przypadających dla powiatu kwot z tytułu subwencji ogólnej, dotacji celowych i udziału we wpływach w podatkach dochodowych od osób fizycznych oraz od osób prawnych, a także wpływy z innych opłat stanowiących dochody samorządu terytorialnego na podstawie ustaw – założenie, iż w trakcie realizacji budżetu nastąpi znaczne zintensyfikowanie działań Zarządu Powiatu, pracowników starostwa i jednostek organizacyjnych powiatu w pozyskiwaniu środków UE na programy i projekty, dzięki którym realizowane będą nowe zadania oraz inwestycje w zakresie ochrony zdrowia, dróg, oświaty, pomocy społecznej, a także programy i projekty w zakresie dalszego ograniczania bezrobocia. Ponadto realizując zasadę jawności finansów publicznych przy tworzeniu budżetu powiatu zgorzeleckiego, Zarząd Powiatu kierował się nadesłanymi wnioskami, które złożyły społeczności lokalne, gminy, stowarzyszenia, organizacje pozarządowe oraz jednostki organizacyjne powiatu. Przedłożony projekt budżetu powiatu zgorzeleckiego na 2008 rok w podsumowaniu jest adekwatny do przewidzianych do realizacji zadań, zarówno bieżących, jak i inwestycyjnych. A oto kilka ważniejszych inwestycji przewidzianych do realizacji w bieżącym roku finansowym z budżetu powiatu: - przebudowa drogi powiatowej nr 2391D Trójca – Białogórze – kwota 200.000 zł, - przebudowa drogi powiatowej Wyszków - Wolanów - droga dojazdowa do gruntów rolnych o nawierzchni asfaltowej – kwota 100.000 zł, - przebudowa drogi powiatowej Miedziana - Łowin - droga dojazdowa do gruntów rolnych o nawierzchni asfaltowej – kwota 170.000 zł. - monitoring i zabezpieczenie systemu p.poż i BHP budynków starostwa powiatowego – kwota 30.000 zł, - budowa boiska sportowego przy LO w Zgorzelcu (wraz z dokumentacją projektową) – kwota 20.000 zł, - przebudowa ogrodzenia przy ZSZ w Bogatyni – kwota 30.000 zł. - zadanie pn. „Utworzenie Transgranicznego Centrum Kardiologii Interwencyjnej Europa Miasto Zgorzelec/GĂśrlitz” - kwota 773.592 zł - wykonanie wentylacji oddymiającej wszystkich pomieszczeń Powiatowego Urzędu Pracy w Zgorzelcu – kwota 50.000 zł, - przebudowa pomieszczeń w budynku po KP Policji w Zgorzelcu na potrzeby PUP w Zgorzelcu – kwota 100.000 zł http://www.zinfo.pl/wiadomosci-polityka ... walony.htm |
Janek dzięki za ten link o ulicach z tym, że to nie jest moje błaganie to jest wg. mnie pryncypialna oczywistość, którą Sejm jeżeli był na tyle godny to winien to zrobić na pierwszym posiedzeniu po ukonstytuowaniu sie rządu Mazowieckiego nie zapominając o innych kadencjach Sejmu i 20 latach zmarnowanych w tym temacie. To jest narodowa żenada. Z personalną satysfakcją przyjmuję wypowiedzi burmistrza A.Iskry, który pomimo niesłusznego zastrzeżenia w zależności od opini środowiska, może jednak i pod wplywem tego forum, podjął odważna i ważną decyzję wyjścia z inicjatywą w tym temacie. Pragnęâjedynie przypomnieć, że podczas zmiany nazewnictwa ulic Stodolnej (pomimo, że stodoły zostały), Karasia, Armii Czerwonej nie zaciągano opini środowiska tylko samodzielną decyzję o zmianie nazw podjęlą sama Rada Miasta. I zmiany tamtych nazw ulic winny być przykładem dla Rady Miasta w decyzji o zmianie tych nazw agentów sowieckich - patronów ulic Staszowa. Mieści się to w kontekście przyszłej ustawy Sejmowej bo to dotyczy dekomunizacji czego symbolem są te ulice. W takim kontekście, a nie innym, w tym opini środowiska, należy podejmować decyzję zmiany nazw tych ulic o czym wierzę wie również burmistrz jak i Rada Miasta. Wypowiedz pierwszego z respondentów z tego załączonego linku na temat jednego z agentów sowieckich - patrona ulic Staszowa jest jedynie kolejnym przykładem typowej tępej PRL-owskiej mentalności, braku podstawowej wiedzy i żenującego zacietrzewienia w imię kłamstwa historycznego, którym PRL karmił w tamtym okresie. Drugi respondent podejmuje dawno zgrany temat fizycznych zmian nawierzchni, ktore nie mają nic wspólnego z symbolami zniewolenia kraju, którego jest obywatelem, a które mogą następować równorzędnie ze zmianą nazw ulic bo jedno nie wyklucza drugiego. Zupełny brak logicznego myślenia, a w zasadzie tylko kolejny przykład wyższości tumiwisizmu poparty demagogicznymi priorytetami względem wartosci wyższego rzędu, które są przecież podstawa decyzji do zmiany tych ulic agentów sowieckich - patronów ulic Staszowa. Czy napewno Sejm podejmie tę ustawe trudno nadal wyrokować bo lewica nadal ma zamiar blokować tę ustawę. Posłowie nie chcą usunięcia symboli komunizmu Na wspólnym posiedzeniu sejmowe komisje kultury i środków przekazu, administracji i spraw wewnętrznych oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej zdecydowały, że zarekomendują Sejmowi odrzucenie poselskiego projektu ustawy o usunięciu symboli komunizmu z życia publicznego w Rzeczpospolitej Polskiej. Projekt autorstwa posłów PiS zakłada zobowiązanie władz publicznych lub innych kompetentnych organów do zmiany nazw związanych z komunizmem i władzami PRL, usunięcia przedmiotów (np. pomników) propagujących komunizm lub gloryfikujących osoby działające na jego korzyść oraz unieważnienia orderów, medali dyplomów lub innych wyróżnień, które wiążą się z zasługami dla komunistycznych władz PRL. Koszty związane z usuwaniem symboli poniósłby, według projektu, skarb państwa. Przy czym, jak zaznaczyli autorzy projektu, koszty te "są w tej chwili trudne do oszacowania". Według wnioskodawców, koszty te mogą zostać zrekompensowane np. przez oszczędności, które państwo uzyska po uchwaleniu ustawy o zniesieniu przywilejów emerytalnych dla osób służących w komunistycznych organach bezpieczeństwa państwa. Gdyby samorządy terytorialne lub np. właściciele budynków, w których znajdują się symbole komunizmu zwlekali z wykonaniem przepisów ustawy, miałby się tym zająć wojewoda. Nie można dłużej tolerować obecności w sferze publicznej symboli tego, co przyniosło Polsce i Narodowi zniewolenie i upokorzenia i co stanowi zaprzeczenie wartości deklarowanych w preambule do Konstytucji RP, na których oparty jest dzisiejszy ład ustrojowy - napisano w uzasadnieniu projektu ustawy. Przeciwnicy ustawy zwracali uwagę, że samorządy już teraz mają pełne prawo do zmieniania nazw ulic i większość z nich skorzystała z tego prawa, usuwając nazwy upamiętniające osoby zasłużone dla komunizmu. Jak się okazuje w Polsce jednak są samorządy, które już dawno temu bez celowej ustawy uporały sięâz tym problemem. Będzie mnie niezmiernie cieszyć gdy burmistrz A.Iskra i staszowski samorząd - Rada Miasta pójda droga innych miast i również podejmią taką decyzję przekreslając tym 20 lat niemożności innych Rad Miasta. Gdy to będzie ten burmistrz i ta Rada to zapiszą sie w historii Staszowa jako ci co zerwali w Staszowie z niechlubną przeszłością państwa w postaci narzuconego PRL-u i z symbolami systemu wysługującego się dominacji innego państwa. Cieszy mnie jednak, że to dzięki ludziom wiernym swoim ideom i wiernym Polsce, do ktorych mam zaszczyt się zaliczać między inymi występami dotyczącymi tych ulic na tym forum, nadal ta sprawa jest na wokandzie Sejmu i mozliwie, że takie będą podjęte decyzje przy, których konsultacje społeczne będą zbędne. Na co jako Polak i Staszowianin oczekuję z radością. Józef Małobęcki |
by agata |
![]() Metropolie w Polsce od 2010 r. Rząd planuje, że projekt tzw. ustawy metropolitalnej wejdzie w życie od stycznia 2010 roku, albo od nowej kadencji samorządów (jesień 2010) - zapowiedział w Łodzi sekretarz stanu w MSWiA Tomasz Siemoniak. W ramach konsultacji regionalnych w sprawie projektu ustawy o polityce miejskiej i współpracy jednostek samorządu terytorialnego (ustawy metropolitalnej) Siemoniak spotkał się w poniedziałek z przedstawicielami Związku Gmin i Powiatów Regionu Łódzkiego. - Jest to taki projekt, który dotykać będzie współpracy między samorządami; między samorządami wielkich miast z otoczeniem, ale także mniejszych jednostek. Uważamy, że tego typu nowoczesny akt prawny odpowiadający na wyzwania, które stoją przed samorządami jest jak najbardziej potrzebny - mówił na konferencji prasowej Siemoniak. Dodał, że projekt został przedyskutowany z ogólnokrajowymi organizacjami samorządowymi i rozpoczyna się faza dyskusji w regionach. - Jesteśmy bardzo otwarci na różne pomysły i rozwiązania. Nie ma jednego wzorca w Europie i w świecie jeśli chodzi o rozwiązanie problemów metropolitarnych - zaznaczył. Dodał, że planowane jest, by ustawa weszła w życie albo od nowej kadencji samorządu, albo od stycznia 2010 roku. - Oczekujemy, że na styczniowym posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ten projekt zostanie zaakceptowany przez stronę samorządową. Wtedy będzie mógł być przyjęty przez Radę Ministrów i skierowany do parlamentu - mówił. Siemoniak dodał, że w projekcie nie będzie listy metropolii, a jedynie warunki, jakie musi spełniać dana aglomeracja, by nią zostać. - Są kryteria, jeżeli będą one spełniane, będą to obszary metropolitalne. Natomiast dla wszystkich innych, także dla mniejszych miast, będzie możliwość stworzenia tzw. zespołów miejskich, które tak naprawdę będą małą metropolią - dodał. Wśród kryteriów jakie musi spełniać dany obszar, by zostać metropolią są: liczba ludności, gęstość zaludnienia, ale także np. udowodniona współpraca między samorządami. Jeżeli samorządy są ze sobą skłócone, a takie sytuacje też są w Polsce, to choćbyśmy nie wiadomo co zrobili - tej współpracy nie będzie. Innym kryterium będzie istnienie "zaplecza intelektualnego" m.in. wyższych uczelni. Wiceminister zaznaczył, że decyzja o tworzeniu obszarów metropolitarnych (poza obszarami sztywno zadekretowanymi takimi jak aglomeracje warszawska i śląska, które liczą ponad 2 mln mieszkańców) będzie zależała od samorządów. - Być może któreś duże miasto i jego otocznie nie zdecydują się tworzyć metropolii, choć będą spełniać kryteria, a z kolei jakieś mniejsze miasto "zepnie się" i spełni te kryteria - ocenił Siemoniak. Senator PO Krzysztof Kwiatkowski liczy, że prace nad projektem ustawy metropolitalnej w parlamencie będą przebiegać szybko. "Wszystko wskazuje na to, że w kolejnym okresie budżetowym UE po roku 2014 zostanie dopisany nowy podmiot - jako ten, który może się starać o środki z UE i sam te programy realizować - właśnie w postaci zespołów miejskich, metropolitalnych czy aglomeracyjnych" - podkreślił Kwiatkowski. źródło: http://wiadomosci.onet.pl/1876958,11,item.html |
Wojewoda zyskał nową możliwość zawetowania decyzji o dofinansowaniu projektu w nowym okresie 07-13. Kilka komentarzy na ten temat, które znalazłem: "Sejmowe komisje: gospodarki, samorządu terytorialnego oraz polityki regionalnej rekomendowały przyjęcie senackiej poprawki. Głosowało 389 posłów, za odrzuceniem senackiej poprawki było 195, a przeciw 194. Zdecydował więc jeden głos." Gazeta Krakowska RTK "- Odrzucenie przez Sejm senackiej poprawki nie jest dobrym rozwiązaniem. To pewien błąd systemowy, bo przecież właśnie samorząd winien decydować o rozwoju regionalnym, a ponadto tak poważne narzędzie, które wojewoda dostaje do ręki, stwarza niebezpieczeństwo, że będzie mógł ingerować zbyt głęboko w uprawnienia samorządu." Marek Nawara Marszałek Woj. Małop. dla Gazety Krakowskiej "- Zamach na samorządność - tak ustawę o zasadach prowadzenia polityki rozwoju skwitował Andrzej Ryński, prezes Związku Województw RP, były marszałek woj. warmińsko - mazurskiego. Według posłanki PiS Izabeli Kloc dzięki tej ustawie samorządy wojewódzkie będą miały większą możliwość samodzielnego kreowania rozwoju regionalnego i dostosowania go do swoich potrzeb." Serwis Samorządowy PAP SA "Oprócz wspomnianej możliwości wetowania przez wojewodę projektów, niezadowolenie marszałków budziły zmiany w procedurze odwoławczej. Zgodnie z przyjętą przez Sejm ustawą, do wojewodów będzie należało rozpatrywanie w pierwszej instancji protestów na rozstrzygnięcia komisji konkursowej w przypadku programów regionalnych. Dotychczas były to kompetencje zarządów województw. W "drugiej instancji" protest będzie rozpatrywany przez ministra rozwoju regionalnego. Od samego początku niezadowolenie marszałków budziły także zapisy o stałych konferencjach współpracy oraz komitetach monitorujących działających pod kierownictwem wojewodów." Serwis Samorządowy PAP SA "Podobnie uważa Jacek Kozłowski, wicemarszałek woj. mazowieckiego. Według niego jest to krok wstecz w rozwoju samorządności w Polsce. - Zamiast iść do przodu i poszerzać zakres samorządności, dzisiaj ten zakres został dość mocno ograniczony, jeśli chodzi o samorząd wojewódzki - podkreślił Kozłowski." Serwis Samorządowy PAP SA "Co innego twierdzi Izabela Kloc (PiS), członek Sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. [...] obecna ustawa daje możliwość przygotowywania regionalnych programów operacyjnych w sposób zdecentralizowany i to samorządy wojewódzkie, jako instytucje zarządzające będą miały najwięcej do powiedzenia. [...] Ta ustawa czyni system wyboru projektów bardziej przejrzystym, umożliwi szybsze i bardziej obiektywne podejmowanie decyzji co do projektów - uważa Kloc. - Nie będzie słynnych komitetów sterujących, a od sprawności samorządów wojewódzkich będzie zależało tempo prac nad wyborem projektów i podpisywanie umów. Z drugiej strony każdy projektodawca będzie mógł złożyć protest, który w przypadku programów regionalnych będzie rozpatrywał wojewoda, czyli instytucja nie biorąca bezpośredniego udziału w decyzjach o dofinansowaniu projektu - wyjaśniła." Serwis Samorządowy PAP SA Mnie się wydaje, że zastrzeżenia marszałków są prawdziwe przy założeniu, że decyzje samorządów są bezstronne, obiektywne i słuszne. Doświadczenie ZPORR wskazuje, że tak nie jest i jestem w stanie tego bronić, bo mam dowody. Przyjęcie, że wojewoda będzie stronniczy jest tak samo wartościowym założeniem, jak to, że w samorządach się w kolejnych latach poprawi i będzie w porządku. Czy bronię rozwiązania? Nie! Jestem przekonany, że ma ono taką samą wartość jak i poprzednie. Moralności osób nie da się naprawić przepisami. Polacy dodatkowo celują w rozwiązaniach mających na celu ominięcie istniejących regulacji. Taka cecha narodowa Obiektywny charakter mogą mieć w tym przypadku jedynie te rozwiązania, które pozwalają coś zrobić szybciej i sprawniej. Reszta jest już społeczną umową i zaufaniem. Ale czy to mamy? |