Szukaj:Słowo(a): Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych

Jakimi metodami, tzn za pomocą jakich instytucji/organizacji mogę
skutecznie
naciskać PZU?



Rzecznk ubezpieczonych www.rzu.gov.pl , Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i
Funduszy Emerytalnych www.knuife.gov.pl , Zarząd TU, Powiatowy Rzecznik
Konsumentów

powodzenia
KC

Rzecznk ubezpieczonych www.rzu.gov.pl , Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i
Funduszy Emerytalnych www.knuife.gov.pl , Zarząd TU, Powiatowy Rzecznik
Konsumentów



świetnie - o takią informację mi chodziło, dzięki ;)

od czego będzie najlepiej zacząć?

| Rzecznk ubezpieczonych www.rzu.gov.pl , Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i
| Funduszy Emerytalnych www.knuife.gov.pl , Zarząd TU, Powiatowy Rzecznik
| Konsumentów

świetnie - o takią informację mi chodziło, dzięki ;)

od czego będzie najlepiej zacząć?



Jesli jeszcze tego nie uczyniłeś, idz do TU i zażądaj wydania akt szkody do
wglądu (ubezpieczyciel ma obowiązek ich udostępnienia, jeżeli wystąpisz z
takim wnioskiem).
Wykonaj kopie dokumetów- m.inn. zgłoszenie szkody, wyliczenie kosztów
naprawy, wyliczenia szkody całkowitej (za wykonanie ksera bedziesz musiał
zapłacić ).
Następnie opisz dokładnie swoją sytuację, dołącz do pisma kserokopie w/w

Ja wczesniej, spróbowałbym jeszcze porozmawiać z Naczelnikiem w CLS,
informując o zamiarze szukania sprawiedliwości u powołanych do tego
instytucji, w przypadku braku zmiany nie korzystnego dla Ciebie stanowiska.

pozdrawiam
KC

Teraz to musztarda po obiedzie, ale gdybyś miał ochronę prawną w takiej
firmia jak D.A.S. to nie musiałbyś się o to martwić. Ja kupiłem kiedyś taka
ochronę i teraz się nie martwię bo jakby jakaś firma ubezpieczeniowa czegoś
nie uznała, to oni dobrze i profesjonalnie biorą ją za tyłek. Kiedyś nie
chciało PZU wypłacić mi całości kwoty za samochód zastępczy. Wystarczyło
poinformować ich że mam DAS-a, potem poszło pismo z DAS i wypłacili
wszystko. Jak byś chciał to zadzwoń bo mają oddział w Gliwicach -
Tel.32-3303011
Marek

| Rzecznk ubezpieczonych www.rzu.gov.pl , Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i
| Funduszy Emerytalnych www.knuife.gov.pl , Zarząd TU, Powiatowy Rzecznik
| Konsumentów

| świetnie - o takią informację mi chodziło, dzięki ;)

| od czego będzie najlepiej zacząć?

Jesli jeszcze tego nie uczyniłeś, idz do TU i zażądaj wydania akt szkody
do wglądu (ubezpieczyciel ma obowiązek ich udostępnienia, jeżeli wystąpisz
z takim wnioskiem).
Wykonaj kopie dokumetów- m.inn. zgłoszenie szkody, wyliczenie kosztów
naprawy, wyliczenia szkody całkowitej (za wykonanie ksera bedziesz musiał
zapłacić ).
Następnie opisz dokładnie swoją sytuację, dołącz do pisma kserokopie w/w

Ja wczesniej, spróbowałbym jeszcze porozmawiać z Naczelnikiem w CLS,
informując o zamiarze szukania sprawiedliwości u powołanych do tego
instytucji, w przypadku braku zmiany nie korzystnego dla Ciebie
stanowiska.

pozdrawiam
KC



zielwandam jak minęło więcej niż dwa lata nie masz się czy martwić.

kubat2 towarzystwo ubezpieczeniowe szacuje ryzyko. underwriter podejmuje decyzje o zawarciu umowy i o składce. Wiadomo, że inne jest ryzyko ubezpieczenia osoby osoby uprawiającej sporty podwyższonego ryzyka. Po upływie czasu jaki definiuje Kodeks Cywilny nawet jak nie poinformowaliśmy ubezpieczyciela na wniosku i tak odpowiada.

kubat2 odnośnie ubezpieczenia, musisz sam podjąć decyzje, wszystkie towarzystwa ubezpieczają sporty podwyższonego ryzyka. Ważne przeczytaj i porónaj Ogólne Warunki Ubezpieczenia, nie składki. Lepiej wybierz towarzystwa duże na polskim rynku. Możesz podejść do multiagencji, mają obowiązek przedstawić ci porównanie OWU i podać różnice, taki obowiązek nakłada na nich Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, w praktycznie nić takiego nie robią raczej polecają to towarzystwo gdzie mają największą prowizję.
Ubezpieczenie sprzętu typu Casco nigdy nie potkałem się z takim ubezpieczeniem na kite, na windsurfing jest.Możesz jedynie ubezpieczyć w domu np. od kradzieży i jako bagaż na jakiś wyjazd.
Pozdrawiam
No i kolejne dwa skandale nie z tej ziemi - ustawa o Komisji Nadzoru Finansowego i projekt ustawy o wykupywaniu przez państwo firm w przypadku ich "wrogiego przejęcia" przez firmy zagraniczne.
Nadzór Komisji ma obejmować banki, fundusze inwestycyjne i emerytalne, firmy ubezpieczeniowe i podobne instytucje finansowe - oprócz SKOK-ów (Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych). Czyli poważny sektor finansowy będzie wykluczony spod nadzoru państwowego. W czym tkwi sekret? Ano w tym, że SKOK-i i ich właściciele coraz częsciej sa uważani za finansowe zaplecze PiS-u. Nie trzeba być geniuszem, żeby przejrzeć intencje autorów tej ustawy. PiS zastał układ drewniany, a zostawi murowany .
Druga ustawa to kuriozum absolutne, ale poczekamy na szczegóły. W każdym razie śmierdzi mi to porządnie, bo może oznaczać, że inwestorzy zamiast Polski będą wybierać Słowację, Czechy czy inne kraje naszego regionu.
Czy tylko mi się wydaje, czy władzy władza do łba uderzyła? . Waaaaaaaaaaaaaaagh.
Na egzaminie u Pani dr Sordyl są 3 pytania opisowe, na które należy udzielić odpowiedzi w nieprzekraczjącym czasie 20 minut Oczywiście czasami trzeba wpaść na to - o co tak naprawdę chodzi w pytaniu, gdyż są sformułowane dosyć dziwnie. W każdym razie ze ściąganiem może być problem, gdyż podczas naszego egzaminu pojawił się także gościu od ćwiczeń , pisaliśmy na dwie tury.

A oto pytania jakie miała nasza grupa:

I ZESTAW

1. TUW - omówić wady i zalety oraz ogólne informacje pozwalające odróżnić je od zakł. ubezp. w formie spółki akcyjnej.
2. Wyłączenia odpowiedzialności zakł. ubezp.
3. Metoda ubezpieczeniowa jako metoda procesu zarządzania ryzykiem.

II ZESTAW
1. Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
2.
3.
UBEZPIECZENIA W II FILARZE

Takiego "przegięcia" już dawno nie było..... brawo dla rządu!!!!!!
Przypomina się, że zgodnie z nowelizacją ustawy o Otwartych Funduszach Emerytalnych, 15 września 2007r. mija termin złożenia oświadczenia o planowanej długości życia osób ubezpieczonych w tzw II filarze.

W przypadku nie złożenia oświadczenia komisja specjalna, złożona z przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego, ZUS, Powszechnych Towarzystw Emerytalnych i Ministerstwa Finansów wyznaczy ubezpieczonemu ten termin.

Od ustaleń komisji nie będzie można się odwołać, ustawa dopuszcza tylko możliwość skrócenia wyznaczonego terminu na wniosek ubezpieczonego.
Takiego "przegięcia" już dawno nie było..... brawo dla rządu!!!!!!

Przypomina się, że zgodnie z nowelizacją ustawy o Otwartych Funduszach Emerytalnych, 15 września 2007r. mija termin złożenia oświadczenia o planowanej długości życia osób ubezpieczonych w tzw II filarze.

W przypadku niezłożenia oświadczenia komisja specjalna, złożona z przedstawicieli Komisji Nadzoru Finansowego, ZUS, Powszechnych Towarzystw Emerytalnych i Ministerstwa Finansów wyznaczy ubezpieczonemu ten termin.

Od ustaleń komisji nie będzie można się odwołać.

Ustawa dopuszcza tylko możliwość skrócenia wyznaczonego terminu na wniosek ubezpieczonego.

A oto materiał "dowodowy":
http://s43.photobucket.com/albums/e374/ ... T00156.flv
Pieniądze emerytów z II filara nie dla ZUS 13:46 26.02.2007

Przedsiębiorcy zgadzają się z Komisją Nadzoru Finansowego.

Według Konfederacji Pracodawców Lewiatan pieniędzmi na wypłaty emerytur przejętymi z funduszy emerytalnych powinny zarządzać prywatne konkurujące ze sobą zakłady. A najlepiej nadają się do tego Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie. ZUS powinien zająć się jedynie techniczną wypłatą świadczeń.

W ubiegłym tygodniu KNF stwierdziła, że ZUS nie jest odpowiednią instytucją do obsługi emerytów oszczędzających w OFE. Według Komisji byłoby to niezgodne z prawem stworzenie monopolu.

Minister Pracy Anna Kalata upiera się jednak, że ZUS świetnie nadaje do przejęcia pieniędzy OFE jako instytucja bezpieczna, pewna, tania i efektywna. Współtwórca reformy emerytalnej prof Marek Góra twierdzi jednak, że ZUS nie nadaje się do dobrego zarządzania tymi pieniędzmi.

No, w końcu ktoś utemperował apetyt ZUSu, brawo!
Gigantyczne dotacje

W konsekwencji coraz więcej pieniędzy musimy przeznaczać na wypłatę emerytur. Z ostatniej prognozy wpływów i wydatków Funduszu Ubezpieczeń Społecznych na lata 2008-2012 wynika, że aby administrujący nim ZUS mógł wypłacić świadczenia, potrzebuje nie tylko składek od ubezpieczonych, ale także gigantycznych dotacji z budżetu. Łącznie fundusz emerytalny FUS trzeba będzie dofinansować w tym czasie (w zależności od mniej lub bardziej optymistycznego scenariusza) kwotą wynoszącą minimum 152,9 mld zł, a maksymalnie 198,6 mld zł. Oznacza to, że budżet będzie musiał dopłacać do emerytur wypłacanych przez ZUS co najmniej 30 mld zł rocznie.

Iwona Duda, zastępca przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego, podkreśla, że w 1999 roku, kiedy wprowadzano reformę, ustawodawca zdecydował, że wcześniejsze emerytury będą stopniowo wygasać. Już wtedy było wiadomo, że aktywność zawodowa Polaków, a zwłaszcza osób starszych, jest bardzo mała.

- Ponadto nasze społeczeństwo się starzeje, a proces ten będzie przyspieszał - dodaje Iwona Duda.
no i dostalem odmowe odwolania. jutro jade zobaczyc co tam nawypisywali , jakie podadza przyczyny.
moze wiecie gdzie teraz moge sie odwolac?
tu jest np taki ciekawy link :
http://auto.gazeta.pl/auto/1,48297,3444074.html?as=1&ias=3&startsz=x
sa takie np. instytucje :
Biuro rzecznika ubezpieczonych

0 22 33 37 392, 0 22 33 37 328

www.rzu.gov.pl

Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych

0 22 54 87 417, 0 22 54 87 240

www.knuife.gov.pl

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów

0 22 55 60 800, 0 22 55 60 230, 0 22 55 60 298

www.uokik.gov.pl

ale czy z takim odwolaniem na sume 3500pln z 2300pln jest sens uderzac do nich ?
moze ktos z was wie ile kosztuje zalozenie sprawy w sadzie? odbiore od nich ta kase ,naprawie beemke zeby juz nie jezdzic tramwajami ale dalej chetnie sie posadze z HDI SAMOPOMOC
"Rz": 200 tys. zł dla prezesa PZU od podejrzanej firmy
"Rzeczpospolita" zdobyła dowody na to, że mianowany na prezesa PZU Jaromir Netzel otrzymał 200 tysięcy złotych od firmy podejrzanej o pranie brudnych pieniędzy.
Dziennik dotarł do trzech czeków wystawionych na nazwisko Netzla przez spółkę Management Finance Company.

Według gazety, firma ta stanowi jedno z najważniejszych ogniw w łańcuchu firm zajmujących się wyłudzaniem i praniem pieniędzy w drugiej połowie lat 90. na Pomorzu. Czeki wystawione na Netzla noszą daty z 1999 i 2000 roku. Dziennik pisze, że prezes PZU nie tylko nie chciał odpowiedzieć na żadne z pytań, ale zapowiedział, że wystosuje pozew przeciwko redakcji. Gazeta zwraca uwagę, że nominacja Netzela wymaga jeszcze aprobaty Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, która zbierze się dopiero w sierpniu.

Członkowie komisji mogą jednak zwołać wcześniej specjalne posiedzenie poświęcone kandydaturze Jaromira Netzla - czytamy w "Rzeczpospolitej".

VIDE: ONET.PL - Wiadomości
http://wiadomosci.onet.pl/1339090,11,item.html

KOMENTARZYK:
AP, czy to Ci czegoś nie przypomina
Kolesiostwo, partyjniactwo, nomenklatura...
A Ty nie wierzysz, gdy piszę, że obecnie rządzacy Polską nie buduja IV RP, tylko odbudowują PRL
Firma Dobry Doradca zaprasza do udziału w unikalnym projekcie szkoleniowym.

EKSPERT FINANSOWY

Celem szkolenia jest przekazanie wiedzy z zakresu rynku finansowego oraz przygotowanie min. do pracy w prestiżowym zawodzie doradcy finansowego. Szkolenie przygotowuje do pracy etatowej jak i do prowadzenia własnego biznesu.
Tematyka szkolenia obejmuje: bankowość, leasing, ubezpieczenia, rynek papierów wartościowych, rynek funduszy inwestycyjnych, rynek funduszy emerytalnych, techniki sprzedaży i obsługi klienta.

Oferujemy:
- dla osób zarejestrowanych w urzędzie pracy – możliwość sfinansowania w 100 % kosztów szkolenia,
- możliwość stypendium szkoleniowego
- zajęcia z doświadczoną kadrą,
- zakończenie szkolenia egzaminem nadającym uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego
- 200h zajęć dydaktycznych + 40h praktyk
- dla najlepszych uczestników szkolenia istnieje możliwość podjęcia współpracy.

Szkolenie rozpocznie się 25 maja 2009 r. w Lubinie.
Szkolenie trwać będzie przez 6 kolejnych tygodni (11-12 czerwiec – wolne).
Zajęcia odbywać się będą codziennie, od poniedziałku do piątku, po 8 godzin lekcyjnych.

Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu telefonicznego telefon: 664-063-726 lub email: m.pizon@dobrydoradca.pl ( w temacie prosimy wpisać- BS/Szkolenie/ Lubin)
No więc powróciłem amm nadzieje ze teraz nie bede miał takiego pecha pisze tu na lapku i nieraz coś mi sie przeskoczy :P no ale do rzecz.

Owszem LGK to chyba dobra firma ale z tego co widze to ich oferta jest bardzo szeroka czyli MTU
Ja w swoich biurach sprzedaje również ubezpieczenia przez pośrednika i w ofercie mam MTU, Hestie, HDI, Macif, Skandie, Gerling, Generali i jeszcze jakies ale żedko pisze więc mi wyleciało z głowy :)
Wydaje mi się iż oprócz wymagań które wymieniłes jest jeszcze niekaralność oraz licencja KNUiFE (Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych) chyba ze mają to jakoś rozwiązane.
Powiem Ci ze ubezpieczenia na poczatku to ciężki kawałek chleba - prowizje przy obowiązkowej samochodówce są mizerne - produkty które mają prowizje na wypasie nie jest łatwo sprzedać zwłaszcza ze ludzie obawiają sie kryzysu. (to moje zdanie bardzo subiektywne)
Podsumowując moją krótką wypowiedź uważam ze są inne firmy tego typu które dadzą Ci to samo ale w większym zakresie. Chyba że zależy Ci najbardziej na punkcie opłat wtedy spoko ale ja wybrał bym MOnetie
Jeśli będziesz miał jakikolwiek problem z wypłatą należnego wg Ciebie ubezpieczenia. Przykładowo że koszty naprawy są wyższe niż wycenił zakład ubezpieczeniowy i odmawia on aktualizacji wyceny.

Oto rada od mojego doradcy ubezpieczeniowego:

Piszesz pismo składające reklamację do ubezpieczyciela uzasadniając szczegółowo przyczynę i zasadność. Załączasz wszelką niezbędną dokumentację potwierdzającą Twoją rację. Na końcu piszesz formułę:

Niniejsze pismo zostało sporządzone w 3 egzemplarzach dla każdej z niżej wymienionych instytucji:
- Zakład ubezpieczeń
- Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów
- Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych

Wysyłasz pisma do wspomnianych instytucji. System podobno jest sprawdzony i 99% przypadków w przeciągu 3 dni od otrzymania pisma przedstawiciel firmy ubezpieczeniowej kontaktuje się z tobą w celu polubownego załatwienia sprawy, zgadzając się z większością twoich zastrzeżeń. Nie wiem czemu ale ubezpieczyciele boją się jakichkolwiek kontroli. Oczywiście jeśli nie dojdzie do porozumienia nie musisz wycofywać pism i dążyć do rozpatrzenia sprawy przez tamte organy.

Ale miejmy nadzieję iż obejdzie się bez większych problemów.


Dwa oblicza Cezarego Mecha

Cezary Mech na wniosek szefa NBP został wykluczony z udziału w Komisji Nadzoru Bankowego. Ale niespełna rok temu sam wykluczył ówczesnego wiceministra finansów z innej komisji. RMF dotarł do dokumentu podpisanego przez Mecha, pokazującego swoistą dwulicowość wiceministra finansów.

Przyglądając się tym dwóm dokumentom nie sposób nie zauważyć podobieństwa – w czerwcu 2005 roku Cezary Mech złożył wniosek o wykluczenie z obrad komisji nadzoru ubezpieczeń i funduszy emerytalnych wiceministra Andrzeja Jacaszka. Argumentacja była identyczna z tą przedstawioną w Narodowym Banku Polskim; uzasadnienie brzmi – brak bezstronności wiceministra w omawianym temacie. W efekcie kolegium wykluczyło Jacaszka z obrad.

Co ważne, wówczas podejrzenia były mniej wymierne – jako powód Mech podaje zasłyszaną rozmowę wiceministra w windzie z przedstawicielem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. W przypadku Mecha mamy sprawę poważniejszą - udokumentowane wypowiedzi prasowe, wskazujące na pewne nastawienie tego członka kolegium.

W świetle tych nowych dokumentów zarzuty wobec Leszka Balcerowicza o postępowanie bezprawne wydają się bezzasadne. Wszak podobne sytuacje zdarzały się już w przeszłości, a co więcej przećwiczył je sam wiceminister.






Cały dokument w formacie PDF

Zrodlo
Witam! z powodu autoreklamy nie moge podac nazwy
Zgodnie z ustawa do konca lipca tj.31 mozna samemu zapisywac sie do OFE (tzn mozna caly rok) ale osoby ktore nie wybraly OFE zostana wylosowane i przypisane do konkretnego OFE(najczesciej z najmniejsza liczba czlonkow i stopą zwrotu z pomnazanego kapitalu)-W mysl ustawy jest to obowiazkowe i bezplatne.
OFE mozna zmieniac co 2 lata....
Mam mozliwosc zapisania do II filaru -OFE (Otwarte Fundusze Emerytalne) moge jedynie napisac ze jest to Fundusz ze scislej czolowki notowan..w rankingu KNF(Komisja Nadzoru Finansowego) za okres 3 letni rowniez plasuje sie w gronie dobrze pracujacych funduszy, ostatnie 2 lata wskazuja na bardzo dobra koniunkture i dobra polityke inwestowania co bezposrednio przeklada sie na rentownosc OFE i osiagane zyski...

Osoby z pytaniami zapraszam na poczte : financepawel@gmail.com
..rowniez w kwesti ubezpieczen i funduszy inwestycyjnych....
Jednym z przejawów wolności naszych mediów, jest przekazywanie informacji na zasadzie "głuchego telefonu". Nie są ważne fakty, ale to, żeby news brzmiał dobrze i wpisywał się w z góry przyjętą linię. Niedawnym przykładem była burza wokół notatki ABW w sprawie UniCredito. Obecnie znane są już fakty i sprawa ucichła, ale pamiętamy jak nasze czołowe dzienniki prezentowały to na początku.

Najpierw fakty:
10 marca ABW przekazała do szefów dwóch organów kontrolnych rynku finansowego: Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Głównego Inspektoratu Nadzoru Bankowego notatkę z informacją o decyzji UniCredito, która zdaniem Agencji mogła odbić się niekorzystnie na interesach klientów funduszu emerytalnego Pioneer. W zwykłym trybie postępowania wspomniane instytucje kontrolne analizują takie informacje i ustosunkowują się do nich, bez konieczności publicznego ich ujawniania.
Po pięciu dniach, 15 marca, prezes NBP Leszek Balcerowicz, który nie był wcale adresatem poufnej notatki, ujawnia fakt jej istnienia dziennikarzom, mówi, że otrzymał ją tuż przed posiedzeniem KNB i stwarza wrażenie, że ABW wywiera na niego jakieś naciski. Zmusiło to premiera do decyzji o ujawnienia treści notatki, aby wyjaśnić całą sprawę.

A co pisały gazety:
W Rzeczpospolitej 17 marca tekst Anny Marszałek z podtytulem: Po co służby wysłały notatkę do Balcerowicza? Przytoczona jest opinia Marka Biernackiego (PO) że całe zamieszanie wokół notatki, to być może polityczny balon medialny zrobiony przez premiera Kazimierza Marcinkiewicza.
W Wyborczej z 19.03 Maciej Samcik pisze: "Trudno uznać za przypadek przekazanie Balcerowiczowi notatki ABW z nieprawdziwymi zarzutami wobec UniCredito. I to akurat na dzień przed kluczowym posiedzeniem KNB!" A w GW z 20 marca Janina Paradowska pyta prezesa NBP: "Jak często dostaje pan notatki z ABW na parę godzin przed posiedzeniem Komisji Nadzoru Bankowego?"
jesli chodzi o żądanie od ubezpieczyciela odbioru wraku, to zaraz poszukam artykulów na temat, jak go do tego zmusic.. pamietaj, zeby dokumentowac wszystko na pismie..

Co zrobić, gdy ubezpieczyciel wycenił wysoko wartość wraku, nie przejmując go ani nie wskazując firmy, która to zrobi? - Jeżeli poszkodowany nie może znaleźć firmy, która odkupi od niego wrak za cenę wskazaną przez ubezpieczyciela, powinien poinformować go o tym i poprosić o wskazanie miejsca, gdzie za taką cenę można sprzedać pozostałości pojazdu. Jeżeli ubezpieczyciel nie wskaże takiego miejsca, powinien obniżyć wartość pozostałości i wypłacić różnicę - mówi Anna Wilczek, naczelnik Wydziału Skarg i Analiz OWU z Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

źródło

artykuł na temat posrednictwa TU w sprzedazy wraku..

co zrobic z wrakiem?
część 1.
część 2.
część 3.

Szkoda całkowita w ubezpieczeniach komunikacyjnych

sporo ciekawych porad na forum ubezpieczeniowym..

porady na forum prawnym

mam nadzieje, ze sie przyda.. ja jeszcze swojej walki z Compensa o zanizenie wartosci wraku nie skonczylam :))
MOR. Chyba to boom dla prywatnych ubezpieczycieli z
Massachusetts. Pewnie marzyli o takiej ustawie.

Źródło: Bankier.pl/IAR 2006-04-07 07:33

Grupa trzymająca giełdę: Są dowody na zmowę zarządzających
Fundusze emerytalne

Wymiana poufnych informacji, podział atrakcyjnych pakietów akcji i targowanie się na zasadzie „coś za coś” to treść korespondencji elektronicznej pomiędzy zarządzającymi OFE PZU, Commercial Union i AIG. To m.in. te bulwersujące maile skłoniły Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych do nałożenia kary finansowej na zarządzających funduszami za złamanie tajemnicy zawodowej.

"Puls Biznesu" dotarł do uzasadnień wysokich kar, nałożonych pod koniec 2005 roku na trzy powszechne towarzystwa emerytalne. Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (KNUiFE) nakazała zapłacić 1,8 miliona kary zarządcom największych na rynku funduszy emerytalnych: PZU, Commercial Union i AIG.

Dziennik pisze, że wymieniali się oni poufnymi danymi, ustalili wielkość zapisów na akcje, rozdzielali między siebie "atrakcyjne oferty" oraz rozważali "wyjmowanie" spółek od innych funduszy w zamian za pomoc przy operacjach w innych firmach. "Puls Biznesu" przytacza treść kilku e-maili, które pomogły KNUiFE w nałożeniu kar.

Wymiana informacji o cenach czy propozycje zawierania transakcji wiązanych sprawiają, że niekiedy o rynkowej cenie akcji mogły decydować układy, a nie realne wartości. Za układami mogły zaś kryć się inne patologie - włącznie z manipulacją kursami czy koleżeńskimi "przysługami" w obsadzaniu rad nadzorczych i zarządów spółek - czytamy w "Pulsie Biznesu".

http://euro.bankier.pl/ne...icle_id=1419632

I tu zadanie dla dziennikarzy ( jeśli tacy istnieją ) ile Lepper czy syn Leppera płaci robotnikom, bo sądzę że kogoś zatrudniają i raczej nie placą ponad 70% średniej płacy w Niemczech jak twierdzi Tow. Lepper.


Jeśli ktokolwiek dotarłby do tych danych to ten projekt upadłby z hukiem. Dziennikarze: DO DZIEŁA!!!

EDIT


Kalata: ZUS właściwy do wypłaty pieniędzy z OFE
(PAP, pr/20.02.2007, godz. 10:10)

Minister pracy i polityki społecznej Anna Kalata podtrzymuje swoje stanowisko, że ZUS jest właściwą instytucją do wypłaty pieniędzy zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych (OFE), czyli w tzw. II filarze systemu ubezpieczeń społecznych.

"ZUS jest instytucją bezpieczną, pewną, tanią i efektywną" - powiedziała we wtorek Kalata w TVP1. Dodała, że będzie przedstawiać premierowi i rządowi swoje racje. Według niej, ustawa określająca zasady wypłaty emerytur z tzw. II filara powinna zostać uchwalona do końca roku. Spodziewa się zatem, że w drugiej połowie roku parlament będzie już pracował nad tą sprawą.

Wypłaty emerytur ze zreformowanego systemu emerytalnego powinny zacząć się w 2009 roku. Resort pracy proponuje, by wypłatami z tzw. II filara zajął się ZUS. Tymczasem Komisja Nadzoru Finansowego uważa, że ZUS nie może się tym zajmować, bo byłoby to złamanie zasad reformy emerytalnej.

Kalata podkreśliła, że w tej sprawie możliwy jest kompromis. Na przykład - mówiła - można rozważyć, by w chwili, gdy ZUS zacznie odpowiadać za naprawdę duże pieniądze, włączyć do wypłat także firmy zewnętrzne. Chodzi - wyjaśniła - o firmy wyspecjalizowane w zarządzaniu kapitałem. Przy czym - jak mówiła - taka sytuacja mogłaby mieć miejsce ok. 2020 roku - wtedy dopiero do ZUS - jeśli odpowiadałby za wypłatę świadczeń z II filara - trafiłyby kwoty rzędu 10 - 15 mld zł.

Podkreśliła, że pieniądze gromadzone w OFE nie od razu trafią do ZUS. W 2009 roku będzie to 67 mln zł, dopiero w 2014 będzie to 2 mld 800 mln zł - przypomniała.



http://biznes.onet.pl/0,1489507,wiadomosci.html
Dla mnie ważne jest to co widzę. Widze to, co tak słusznie ujął Prez. Kaczyński w orędziu;- 17 lat po wojnie Niemcy były już potęgą,- podał jeszcze kilka innych przykładów. To co do studenta i owoców P. Balcerowicza.
Kto miał rację? Wygląda, że Balcerowicz miał rację, bo KNB ma uprawnienia sądów, a one mają być niezawisłe. Pytanie powinno raczej brzmieć, czy system, który stworzył to prawo ma rację i znowu, aby to rozstrzygnąć musimy zapytać na jakiej podstawie to prawo zostało stworzone, co ma chronić, czyim interesom służyć. Powiem tylko, że system, któremu potrzebne były tak zniewolone media, szantażujące spiskowymi teoriami stworzył również to prawo.
Zmiana tego byłaby większą sprawą niż wystrzał z Aurory.

Kaczyński, gdyby chciał wygrać, musiałby to prawo naruszyć, złamać.
Jarosław na pewno ma nieprzespane noce, bo pręży się do skoku. Pytanie czy teraz czas uderzyć w międzynarodową ,,Machinę'', czy jeszcze poczekać.

Ten artykuł wyłuszcza szczegóły sporu.
http://www.naszdziennik.p...311&id=po01.txt
,,W trakcie tego osobliwego "zamachu stanu" ze strony prezesa NBP, jak określił to szef Kancelarii Prezydenta Andrzej Urbański, próbował interweniować telefonicznie przebywający w Hiszpanii premier Marcinkiewicz, ale Balcerowicz nie odbierał telefonu. Wczoraj prezes NPB tłumaczył, że wbrew temu, co mówi premier, Kazimierz Marcinkiewicz telefonował nie kilkadziesiąt razy, a raz, i nie on sam, a jego asystent. Premier zapowiedział, że we wtorek Rada Ministrów przyjmie projekt ustawy o nadzorze sektora finansowego, który przewiduje połączenie rozproszonych dotąd komisji nadzorczych w jeden organ, podległy premierowi.
Nowy organ wchłonie m.in. Komisję Nadzoru Bankowego, Komisję Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.''
,,Nie ma drogi zaskarżenia decyzji prezesa NBP o wykluczeniu Mecha - twierdzi jeden z ekspertów zbliżonych do KNB. Rząd nie ma także narzędzi, aby zapobiec wydaniu UCI zgody na wykonywanie prawa głosu z akcji BPH i fuzję z Pekao SA, jeśli tak zdecyduje Balcerowicz oraz trzej inni członkowie KNB ze starej ekipy.''
Nie przesadzajcie też z tym "godnym życiem" na stare lata z emerytury. Dziś niektórzy dostają jałmużnę zamiast świadczeń, a będzie jeszcze gorzej, gdy dzisiejsi trzydziesto, czterdziestolatkowie wyciągną łapę po państwowe emerytury. Dzieci rodzi się coraz mniej, nie będzie miał kto robić na nasze emerytury, w konsekwencji będą więc one mniejsze, albo podatki wyższe.



Teoretycznie tak. ZUS jak wiemy jest systemem repartycyjnym tzw. pokoleniowym gdzie obecnie emeryci żyją z naszej pracy, tak jak i my kiedyś chcielibyśmy żyć ze składek wpłacanych za x lat przez nasze dzieci - tak to się wszystko kręci. I Maciej ma rację, że jeśli nie będzie na nas miał kto pracować (bo dzieci mało a może i pracy nie będzie) to wówczas ZUS nie będzie mieć pieniędzy na emerytury dla nas. Jest to oczywiste i nietrudne do przewidzenia dlatego też od jakiegoś czasu w POLSCE mamy system emerytalny repartycyjno - kapitałowy gdzie emeryturę będziemy mieć wypłacaną nie tylko z ZUS-u ale również z Otwartego Funduszu Emerytalnego (OFE) w ramach II filaru. Z naszych składek wpłacanych przez pracodawcę 62,6% idzie do ZUS, a 37,4% właśnie do OFE. I jeśli jest dobry fundusz emerytalny, to w perspektywie długofalowej jest w stanie zarobić dla nas większą emeryturę niż ZUS, który bierze co prawda większą składkę lecz nie inwestuje w instrumenty państwa, w bony, akcje itp ale przeznacza pieniądze na ciągłe wypłaty dla emerytów. Tak więc istotne jest w jakim funduszu mamy nasze pieniądze, bo nie każdy fundusz zarabia dla nas tak samo a sprawdzać to można na stronie komisji nadzorów ubezpieczeń i funduszy emerytalnych, obserwując jakie stopy zwrotu osiągają poszczególne fundusze emerytalne w określonym czasie.
Przyjęcie 200 tys. zł za fikcyjne doradztwo zarzuca premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi Ryszard Murat, warszawski agent ubezpieczeniowy.

Pieniądze – jak twierdzi Murat – miał przekazać Zbigniew Pusz, były senator oraz wojewoda gorzowski, bliski znajomy premiera jeszcze z czasów Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Kasa miała pochodzić od Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, które – według Murata – związane jest z Janem Monkiewiczem, byłym prezesem PZU, dziś szefem Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Agent ubezpieczeniowy złożył w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie. Sprawa dotyczy okresu, gdy obecny premier był jeszcze szeregowym posłem PiS-u. Jak twierdzi Murat, informacje o zasilaniu Marcinkiewicza pieniędzmi PTU pochodzą z otoczenia Monkiewicza. O swoich podejrzeniach – jak zaznacza w zawiadomieniu – agent ubezpieczeniowy poinformował też ministra spraw wewnętrznych, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ministra koordynatora ds. służb specjalnych, komendantów głównego i stołecznego policji, ministrów finansów i skarbu, Najwyższą Izbę Kontroli, szykowanego na szefa Centralnego Biura Antykorupcyjengo posła Mariusza Kamińskiego, polityków PiS-u i Platformy.

Maciej Kujawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził, że takie doniesienie wpłynęło. Przekazano je do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. – Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające. Nie zapadła decyzja o wszczęciu ani odmowie wszczęcia śledztwa – powiedział.

W rozmowie z nami Ryszard Murat zapewniał, że są mocne dowody na to, że Pusz przekazywał pieniądze Marcinkiewiczowi od firm ubezpieczeniowych za „fałszywe doradztwo”, kiedy ten jeszcze był posłem. Murat obawia się, że premier będzie szantażowany przez ludzi, którzy mieli go zasilać finansowo.

To nie pierwsze takie zarzuty wobec premiera. W ubiegłym roku były poseł Zbigniew Nowak zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu zatajenia informacji w oświadczeniu majątkowym Marcinkiewicza za 2001 r. Nowak twierdził, że premier nie ujawnił 36 tys. zł, które miał przyjąć od OFE Rodzina, zarządzanego przez Zbigniewa Pusza. Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające w tej sprawie. W grudniu ubiegłego roku odmówiła jednak wszczęcia śledztwa, gdyż nie dopatrzyła się znamion przestępstwa. Nowak uważa, że sprawie „ukręcono łeb


Polski rynek usług ochrony będzie się konsolidował; spodziewany jest też dalszy wzrost popytu na usługi ochroniarskie, średnio 13 proc. rocznie - wynika z prognoz Societe Generale Asset Management (SGAM).
Partner w SGAM Jacek Pogonowski powiedział podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że rok temu wartość polskiego rynku usług ochrony przekroczyła 4,5 mld zł. Na rynku działa jednak ok. 3 tys. licencjonowanych firm ochroniarskich. Analitycy prognozują przejście do modelu niemieckiego, gdzie 25 firm kontroluje połowę rynku.

SGAM Eastern Europe Fund, czyli fundusz private equity, który działa na rynkach Europy Wschodniej przejął w lutym większościowy pakiet udziałów w firmie ochroniarskiej Skorpion. SGAM nie podało wielkości pakietu ani wartości transakcji. Skorpion jest na 4-5 miejscu na polskim rynku firm ochroniarskich, ma "kilka procent" udziału w rynku.

Pogonowski poinformował, że w planach Skorpiona są zakupy innych firm z tego rynku. W perspektywie kilkuletniej (ok. 3 lat) SGAM zamierza odsprzedać posiadane akcje innemu inwestorowi lub wprowadzić Skorpiona na giełdę. W ub.r. przychody Skorpiona wyniosły 100 mln zł. Zysk netto przekroczył 5 mln zł.

Specjaliści SGAM uważają, że w Polsce będzie rósł popyt na usługi ochrony zarówno ze strony firm i instytucji, jak i klientów indywidualnych.

W branży ochroniarskiej spodziewany jest wzrost cen związany z rosnącymi wynagrodzeniami. Konsolidacja ma być sposobem dostosowania cen do możliwości zbytu usług ochroniarskich, ponieważ pozwala ograniczać część kosztów.

Polski rynek usług ochrony jest już na tyle duży, że firmy ochroniarskie stają się same inwestorami. Kilka dni temu właściciel Solid Security, Andrzej Szymanowski, otrzymał od Komisji Nadzoru Finansowego zgodę, by do 31 marca br. kupił ponad 50 proc. akcji znajdującego się w upadłości Towarzystwa Ubezpieczeń i Reasekuracji Partner.

SGAM Eastern Europe Fund dysponuje 156 mln euro na inwestycje. Po zakupieniu udziałów w spółce ciastkarskiej Fornetti i inwestycji w spółkę Skorpion, planuje w tym roku jeszcze 1-2 inwestycje w Polsce, a także w Rumunii, Ukrainie i krajach nadbałtyckich. Do końca br. fundusz chce zainwestować 30-40 proc. posiadanych środków.

Pogonowski poinformował też, że w Komisji Nadzoru Finansowego znajduje się obecnie wniosek Societe Generale Asset Management o zgodę na utworzenie towarzystwa funduszy inwestycyjnych oraz funduszu zamkniętego, który ma inwestować w Europie Środkowo- Wschodniej. Fundusz ma zebrać 150-400 mln zł, jego certyfikaty będą notowane na warszawskiej giełdzie. Chce skierować swoją ofertę m.in. do otwartych funduszy emerytalnych.

A jakie jest Wasze zdanie - pytanie do pracowników ochrony i uczniów DELTY

Wystarczyłoby zachować budżet kancelarii obu Braci na poziomie z poprzedniej kadencji i już mamy w kasie 100 mln pln. Ja wiem że to nie są duże pieniądze w skali kraju, ale jednak na ulicy nie leżą.


A ty znowu swoje. Oto tekst ze strony PO (na to źródło się powoływałeś): http://www.platforma.org/index.php/aktualnosci/aktualnosci&pT=details&sP=CONTENT,objectID,884415/CONTENT_2,objectID,884415&L=pl

Aktualności
30-09-2003
Najgorszy projekt budżetu od 13 lat.

Dziś odbyła się konferencja prasowa w sprawie stanowiska Platformy Obywatelskiej wobec Projektu budżetu państwa na rok 2004, przekazanego przez Premiera Leszeka Millera oraz ministra finansów Andrzeja Raczko, marszałkowi Sejmu Markowi Borowskiemu, punktualnie o godzinie 11

Z ramienia Platformy w konferencji wzięli udział: prof. Zyta Gilowska, Zbigniew Chlebowski oraz Rafał Zagórny. Jak podkreśliła prof. Gilowska było to pierwsze ze spotkań dotyczących projektu budżetu na rok 2004. Do najważniejszych kwestii, na które posłowie zwrócili uwagę były:
Zytę Gilowską zaniepokoiły środki specjalne oraz wzrost budżetu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów do 97mln. zł., wzrost budżetu Kancelarii Prezydenta RP do 159mln., wzrost utrzymania Administracji Publicznej do 94mln a także wzrost budżetu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń Funduszy Emerytalnych do 55mln. Podsumowując administracja kosztuje nas o kilkadziesiąt milionów złotych więcej niż w roku bieżącym.
Zbigniew Chlebowski wyraził się, że w bieżącym projekcie budżetu dominuje „kreatywna księgowość”. Wskazał, że 24mld zł (powiększające deficyt ) zostały wyprowadzone z budżetu pod tzw. kreskę. Poseł Chlebowski stwierdził, że konstytucyjny próg długu publicznego 60% może zostać przekroczony w końcu tego roku, jest to konsekwencją wpływu zmian kursów walut ,czego wynikiem będzie znaczne osłabienie złotego. Platforma Obywatelska zleciła przygotowanie ekspertyzy w Biurze Studiów Ekspertyz Kancelarii Sejmu dotyczącej wpływu zmian kursów walut na dług publiczny.
Rafał Zagórny zwrócił uwagę na miażdżącą krytykę projektu budżetu przez wszystkich niezależnych ekonomistów polskich. Co potwierdza zdanie Platformy Obywatelskiej. Dodał także, że tąpnięcie inwestycji uniemożliwi uzyskanie tępa wzrostu PKB na poziomie 5%.
Na zakończenie prof. Gilowska potwierdziła stanowisko Janusza Lewandowskiego, z porannego wywiadu dla Radia Zet, o braku poparcia Platformy dla projektu przyszłorocznego budżetu.
Inspekcje: Inspekcja Celna, Inspekcja Farmaceutyczna, Inspekcja Handlowa, Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Inspekcja Ochrony środowiska, Państwowa Inspekcja Pracy, Społeczna Inspekcja Pracy, Inspekcja Transportu Drogowego, Inspekcja Weterynaryjna, Inspektor do Spraw Substancji i Preparatów Chemicznych, Inspektorzy Rybołówstwa Morskiego, Inspektorzy urzędów żeglugi śródlądowej, Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, Państwowa Inspekcja Sanitarna, GlIF, GIODO.

Kontrole i służby: NIK, Kontrola Celna i obrotu z zagranicą, Kontrola dewizowa, Kontrola działalności pocztowej, Kontrola finansowania nauki, Kontrola projektów i systemów teleinformatycznych, Kontrola skarbowa, podatkowa i finansowa (RIO, biegli rewidenci), Kontrola usług certyfikacyjnych, Kontrola wyrobów budowlanych, Systemy ocen zgodności i bezpieczeństwa produktów, Policja, ABW, AW, Służba Celna, Straż Pożarna, NIK, Straż Graniczna, BOR, Straż Rybacka, Straż Łowiecka.

Urzędy: Wyższy Urząd Górniczy, Urząd Dozoru Technicznego, Centralna Komisja ds. Stopni i tytułów, Polski Komitet Normalizacyjny, GUS i Rada Statystyki, UOKiK, Urząd Regulacji Poczty i Telekomunikacji; Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i produktów Biobójczych; Urząd Zamówień Publicznych, Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, KPWiG, Centralna Komisja Egzaminacyjna, Naczelna Rada Zatrudnienia, Główny Urząd Miar, URE, UDT, Transportowy Dozór Techniczny, Wojskowy Dozór Techniczny.

Agencje i fundusze: Agencja Rezerw Materiałowych, PARE Agencja Mienia Wojskowego, Wojskowa Agencja Mieszkaniowa, ARIMR, ARR, ANR, Państwowa Agencja Atomistyki, Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, CEPiK, Fundusz Alimentacyjny, Fundusz Daru Narodowego, Fundusz Dopłat, Fundusz Gospodarki Zasobem Geodezyjnym i Kartograficznym, FGŚP, Fundusz Kościelny, Fundusz im. Komisji Edukacji Narodowej, Fundusz Kredytu Technologicznego, Fundusz Leśny, Fundusz Modernizacji Bezpieczeństwa Publicznego, Fundusz Modernizacji Sił Zbrojnych, Fundusz Nauki i Technologii Polskiej, Fundusz Ochrony Gruntów Rolnych, Fundusz Pomocy Postpenitencjarnej, Fundusz Poręczeń Unijnych, Fundusz Pożyczek i Kredytów Studenckich, Fundusz Pracy, Fundusz Promocji Kultury, Fundusz Promocji Twórczości, Fundusze Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, Fundusz Rekompensacyjny, Fundusz Reprywatyzacji, Fundusz restrukturyzacji Przedsiębiorców, Fundusz Rozwoju Kultury Fizycznej, Fundusz Rozwoju Inwestycji Komunalnych, Państwowy Fundusz Kombatantów, NFZ, Krajowy Fundusz Poręczeń Kredytowych, Krajowy Fundusz Kapitałowy, Krajowy Fundusz Mieszkaniowy, Krajowy Fundusz Autostradowy, Fundusze Ochrony środowiska i Gospodarki Wodnej, Fundusz Wsparcia Policji, FUS, KRUS, Fundusz Rezerwy Demograficznej, Fundusz Termomodernizacji, Fundusz Skarbu Państwa.
Ostatnio przyjrzałem się dokumentom zamieszczonym na stronie MF zatytułowanej: PRZYJĘTA PRZEZ SEJM RP USTAWA BUDŻETOWA NA ROK 2003 WERSJA PODPISANA PRZEZ PREZYDENTA. Cóż ciekawego można z tych dokumentów wyczytać. Ano odnośnie administracji publicznej zawarte są tam bardzo ciekawe informacje. Na przykład w dokumencie zatytułowanym: ZATRUDNIENIE I WYNAGRODZENIA W PAŃSTWOWYCH JEDNOSTKACH BUDŻETOWYCH W 2003 R. w części 50 dziale 750: URZĄD REGULACJI ENERGETYKI liczba zatrudnionych (członkowie korpusu służby cywilnej) widnieje liczba: 268 osób, na wynagrodzenia ogółem przeznaczonych zostało 18 240 000 zł. Daje to średnią na jedego zatrudnionego w miesiącu: 5 672 zł (nie biorę tu pod uwagę, podziału na szczeble i kategorie zaszeregowania, tylko czysta średnia) - dużo za dużo w stosunku do efektów pracy i średniej krajowej. Następne "asy" zatrudnione są w WYŻSZYM URZĘDZIE GÓRNICZYM (część 60, dział 750): liczba zatrudnionych - 506 osób (dla porównania w administracji SKARBU PAŃSTWA - 697 osób, oczywiście mowa jest cały czas o członkach korpusu służby cywilnej) przy średnim miesięcznym wynagrodzeniu: 4 958 zł ( w wymienionym wcześniej SKARBIE PAŃSTWA 3 101 zł/miesiąc). Kolejni "liderzy" to administracja w części 23 zatytułowanej INTEGRACJA EUROPEJSKA: liczba zatrudnionych 337 a na wynagrodzenia 21 424 000 zł, co daje średnią miesięczną na jednego zatrudnionego: 5 298 zł. W części 48 KOMISJA NADZORU UBEZPIECZEŃ I FUNDUSZY EMERYTALNYCH liczba zatrudnionych: 212 za kwotę: 18 215 000 zł, średnia miesięczna: 7 160 zł. Ogólnie większość wynagrodzeń członków korpusu służby cywilnej jest powyżej średniej krajowej. Jakość usług świadczonych przez tychże członków korpusu służby cywilnej uważam za co najwyżej "mierne". Dosyć tego! Wychodzi na to, że państwowe jednostki budżetowe są najlepiej prosperującymi "zakładami pracy" w całym naszym państwie. Należałoby gruntownie zweryfikować wielkość wynagrodzeń. Mój pomysł na zaistniałą sytuację: kwota wynagrodzenia członka korpusu służby cywilnej zwolniona jest od podatku dochodowego przy jednoczesnym obniżeniu jej teraźniejszego wymiaru o 50% oraz co najważniejsze - zero jakichkolwiek wynagrodzeń dodatkowych. Zastosowanie takiego rozwiązania daje oszczędności wielkości: 1 460 326 500 zł na 115 170 zatrudnionych w tymże korpusie służby cywilnej. To na początek. W sferze budżetowej pracuje (wg GUS dane za 2001 rok) około 1 613 000 osób. Jest na czym oszczędzać. Trzeba dostosować płace do efektywności! Marna praca - marna płaca.
Zapraszam wszystkich do konstruktywnej krytyki. Co "dwie głowy" to nie jedna.
Do 30 czerwca ma zakończyć prace międzyresortowy zespół utworzony do spraw realizacji programu "Tanie państwo" - zapowiedział w Sejmie szef Kancelarii Premiera, Mariusz Błaszczak.

Dopiero wtedy będą znane szczegółowe przedsięwzięcia zmniejszające koszty funkcjonowania administracji - powiedział Błaszczak. Według niego, "jednak już dzisiaj możemy mówić o określonych efektach działania zespołu realizującego zapowiedziane zmiany".

Szef Kancelarii Premiera odpowiadał na pytanie posła Wiesława Wody (PSL), który chciał wiedzieć, jak zaawansowany jest program "Tanie państwo".

Jak poinformował Błaszczak, zlikwidowane zostało Rządowe Centrum Studiów Strategicznych, a oszczędności z tego tytułu wyniosą około 4 mln zł.

Rząd złoży do Sejmu projekt likwidacji wszystkich delegatur Ministerstwa Skarbu Państwa. Zadania zostaną przejęte przez centralę ministerstwa, co oznacza w 2007 roku oszczędności rzędu 6,5 mln zł.

Kolejny projekt zakłada przekształcenie Agencji Nieruchomości Rolnych w Fundusz Nieruchomości Rolnych Skarbu Państwa.

Powstały projekty dotyczące scalenia inspekcji bezpieczeństwa żywności. W skład tej inspekcji weszłyby: Inspekcja Weterynaryjna, Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa oraz Inspekcja Jakości Artykułów Rolno-Spożywczych. Kolejny projekt dotyczy stworzenia inspekcji transportu z połączenia Inspekcji Transportu Drogowego, Urzędu Transportu Kolejowego oraz Urzędu Żeglugi Śródlądowej. Oszczędności w przyszłym roku są szacowane w pierwszym przypadku na ok. 3 mln zł, w drugim przypadku na około 6 mln zł.

Kolejny projekt dotyczy konsolidacji Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, Komisji Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisji Nadzoru Bankowego. W wyniku tej konsolidacji powstałby Urząd Nadzoru Finansowego. Oszczędności z tego tytułu w przyszłym roku mają wynieść ok. 5 mln zł.

Błaszczak poinformował również, że powstał projekt zmierzający do połączenia Polskiego Komitetu Normalizacyjnego z Głównym Urzędem Miar. Przygotowywany jest też projekt zniesienia Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej i przejęcia tych zadań przez ministra zdrowia.(eg)
Jako że to forum zapełnione jest przede wszystkim przez humanistów, politykologów itd mało kto zwrócił uwage co się dzieje z nadzorem bankowym w POlsce, który za pare minut przestanie istnieć.

Jest to całkiem ciekawa historia i ilustracja tego, czym polityka różni się od np zdrowego rozsądku.

Polski nadzór bankowy został od podstaw zbudowany po roku 1989, i obsługiwany głównie przez ludzi bez żadnych kłopotliwych zyciorysów. Ale i kombatanci tam nie bywali, bo praca trudna, a sukces jest wtedy, kiedy nic się nie dzieje, czyli tak jakby tez nic nie robiono. Wiec trzymali sie tam raczej nudni technokraci niz barwni weterani, a banki działały nader stabilnie.

Jednakowoż po roku 2005 szukając sposobu na kopnięcie złego Balcerowicza ekipa z PiS dała się przekonać, że najlepszą metodą bedzie odebranie Prezesowi NBP finansowego nadzoru nad ubezpieczeniami, bankami, funduszami inwestycyjnymi, emerytalnymi, itd. I powołała w tym celu nowy twór o nazwie Komisja Nadzoru Finansowego.

PO była w tym czasie pełna oburzenia na rujnowanie świetnie działającej instytucji i oczywiscie zapewniała, ze sama nigdy by do tego nie dopusciła.

NO ale powoli sytuacja się zmieniła. Po pierwsze, zły Balcerowicz i tak odszedł. Nowy Prezes NBP (z PiS, oczywiście) szybko pojął , że bez nadzoru bankowego stanie sie figurantem wraz z nadejściem EURO. W koncu nawet PiSowscy mędrcy pojeli, ze dali sie namówić do grzebania w mechaniżmie bomby atomowej i przygotowali projekt ustawy, która operację likwidacji nadzoru bankowego miała opóźnić i umozliwić tym samym przemyślenie sensowności tego rozwiązania w ogóle.
Ale odbyły się wybory, ustawa nie weszła pod obrady Sejmu.

A w nowym Sejmie - abrakadabra. Tym razem PO chce skopać PiSowskiego prezesa NBP i odebrac mu jego zabawki. Nadzór bankowy ma zniknąc z dniem 1 stycznia 2008 i przenieść się do Komisji Nadzoru Finansowegop pod dowództwem p. Kluzy.

Tym samym, PO zrealizuje teraz plan wymyślony po prostu przez PiSowskich aktywistów, mający na celu nie dobro polskich instytucji bankowych, tylko kombinacje w stylu kto kogo.

Jednak nie bez powodu PiS się ostatecznie tych pomysłów wystraszył i ryzykując utrate twarzy chciał koniecznie się z nich wycofac. Teraz ten pasztet bierze sobie na głowe PO, wbrew wszystkim wczesniejszym oświadczeniom i deklaracjom.

No dobra, bawcie się panowie, ale przynajmniej módlcie się żeby kryzys bankowy ominął POlskę jak najszerszym łukiem.
Firma dobry doradca zaprasza do udziału w unikalnym projekcie szkoleniowym:

EUROPEJSKA AKADEMIA FINANSOWA

Wymagania dla uczestników: wykształcenie min. średnie, niekaralność

Oferujemy:
- możliwość sfinansowania w 100 % kosztów szkolenia,
- możliwość stypendium szkoleniowego
- zajęcia z doświadczoną kadrą,
- zakończenie szkolenia egzaminem nadającym uprawnienia Komisji Nadzoru Finansowego
- 300h zajęć dydaktycznych (w tym 40h praktyk)
- dla najlepszych uczestników szkolenia istnieje możliwość podjęcia pracy lub współpracy.Szkolenie to powstało w wyniku obserwacji rosnących oczekiwań dynamicznie rozwijającego się rynku finansowego. Finanse to branża która dziś, a także w najbliższym czasie będzie potrzebowała nowocześnie wykształconych kadr zarówno do pracy etatowej jak i do prowadzenia własnego małego biznesu usługowego w zawodach takich jak:

Doradca ds. Private Banking
Opiekun Klienta w Banku
Doradca Finansowy
Specjalista ds. sprzedaży jednostek TFI
Specjalista ds. leasingu
Broker
Makler
Agent ubezpieczeniowy
Agent OFE
Specjalista ds. sprzedaży usług bankowych
Specjalista ds. pozyskiwania funduszy unijnych

Celem szkolenia jest przekazanie wiedzy z zakresu rynku finansowego i pozyskiwania funduszy unijnych oraz praktyczne przygotowanie min. do pracy w prestiżowym zawodzie doradcy finansowego.

Tematyka szkolenia obejmuje: bankowość, leasing, ubezpieczenia, rynek papierów wartościowych, rynek funduszy inwestycyjnych, rynek funduszy emerytalnych, pozyskiwanie dotacji z UE, techniki sprzedaży i obsługi klienta.

Szkolenie rozpocznie się20 lipca 2009 r. w Bolesławcu.
i trwać będzie przez kolejne 7,5 tygodnia (300 godz.)
Zajęcia odbywać się będą codziennie, od poniedziałku do piątku, po 8 godzin lekcyjnych.

Osoby zainteresowane zapraszamy do kontaktu:
Beata Słowik
tel. 508-353-947
b.slowik@dobrydoradca.pl
"Trybuna": Przyjęcie 200 tys. zł za fikcyjne doradztwo zarzuca premierowi Kazimierzowi Marcinkiewiczowi Ryszard Murat, warszawski agent ubezpieczeniowy.
Pieniądze - jak twierdzi Murat - miał przekazać Zbigniew Pusz, były senator oraz wojewoda gorzowski, bliski znajomy premiera jeszcze z czasów Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego. Kasa miała pochodzić od Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeniowego, które - według Murata - związane jest z Janem Monkiewiczem, byłym prezesem PZU, dziś szefem Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych.

Agent ubezpieczeniowy złożył w prokuraturze zawiadomienie o przestępstwie. Sprawa dotyczy okresu, gdy obecny premier był jeszcze szeregowym posłem PiS-u. Jak twierdzi Murat, informacje o zasilaniu Marcinkiewicza pieniędzmi PTU pochodzą z otoczenia Monkiewicza. O swoich podejrzeniach - jak zaznacza w zawiadomieniu - agent ubezpieczeniowy poinformował też ministra spraw wewnętrznych, Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ministra koordynatora ds. służb specjalnych, komendantów głównego i stołecznego policji, ministrów finansów i skarbu, Najwyższą Izbę Kontroli, szykowanego na szefa Centralnego Biura Antykorupcyjengo posła Mariusza Kamińskiego, polityków PiS-u i Platformy.

Maciej Kujawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie, potwierdził, że takie doniesienie wpłynęło. Przekazano je do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Wola. - Obecnie prowadzone jest postępowanie sprawdzające. Nie zapadła decyzja o wszczęciu ani odmowie wszczęcia śledztwa - powiedział.

W rozmowie z "Trybuną" Ryszard Murat zapewniał, że są mocne dowody na to, że Pusz przekazywał pieniądze Marcinkiewiczowi od firm ubezpieczeniowych za "fałszywe doradztwo", kiedy ten jeszcze był posłem. Murat obawia się, że premier będzie szantażowany przez ludzi, którzy mieli go zasilać finansowo.



http://wiadomosci.onet.pl/1346967,11,item.html

Ciekawe, chociaż niespecjalnie wierzę żeby PRemier był w coś podobnego umoczony.
Mariusz Zielke, dziennikarz „Pulsu Biznesu” zwycięzcą nagrody GRAND PRESS 2005 w kategorii dziennikarstwo śledcze!
14 grudnia 2005

Nasz redakcyjny kolega, Mariusz Zielke otrzymał nagrodę GRAND PRESS 2005 w kategorii dziennikarstwa śledczego! Jury doceniło cykl jego artykułów o tzw. grupie trzymającej giełdę. Mariusz ujawnił, że zarządzający największymi funduszami na GPW, stworzyli nielegalne porozumienie w celu wpływania na kursy akcji. Sprawa ma charakter rozwojowy i już jest nazywana “giełdowymi Starachowicami”.

Sprawa, która opisywana jest na łamach „Pulsu Biznesu” już od grudnia zeszłego roku przyniosła również konkretne efekty. W listopadzie br. Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych nałożyła kary pieniężne - od 300 do 400 tys. zł (łącznie 1,35 mln zł) – na fundusze emerytalne z grup Commercial Union (CU), PZU oraz AIG za łamanie ustawy o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych. Chodzi o złamanie art. 49 ustawy (naruszenie tajemnicy zawodowej przez zarządzających funduszami) oraz - w jednym przypadku (PZU) - art. 47 (zakaz łączenia funkcji i stanowisk). Są to jedne z najwyższych kar administracyjnych dla funduszy w historii.

Spośród 38 zgłoszonych materiałów w tym roku jury preselekcyjne nominowało do nagród pięć, w tym dwa ex aequo. Nominacje:

- Cykl tekstów „Z rodziny nietykalnych” Bertolda Kittela z „Rzeczpospolitej” – w wyniku dziennikarskiego śledztwa autor odkrył, że syn Marka Ungiera, szefa gabinetu prezydenta, uniknął więzienia dzięki niezgodnej z prawem decyzji sądu. W efekcie minister Ungier podał się do dymisji, a także wyszły na jaw nieprawidłowości w śledztwie prowadzonym przez lata przeciwko samemu Markowi Ungierowi.

- Ex aequo: materiał telewizyjny „Constar” Alicji Kos z TVN-u i cykl tekstów „Constar” Wojciecha Cieśli z „Rzeczpospolitej” – dziennikarka TVN-u zatrudniła się w starachowickim Constarze i ukrytą kamerą nagrała to, czego nie były w stanie odkryć żadne służby weterynaryjne w zakładzie, który uchodził za wizytówkę branży. Z telewizyjnego reportażu i tekstu prasowego dowiedzieliśmy się, że zapleśniałe wędliny odświeża się olejem, towarom przedłuża się okres trwałości, a do sklepów trafia także zepsute mięso.

- Materiał telewizyjny „Stracić na Małyszu” Macieja Kuciela z TVN-u – autor ujawnia, że Polski Związek Narciarski traci miliony na pośrednikach w zawieraniu kontraktów reklamowych dla polskich skoczków i pyta o zaskakująca zależność działaczy od Ediego Federera.

(Press, MW)

Źródło: Portal pb.pl
W dziekanacie nie moglem podstemplowac legitki poniewaz 'ubezpieczenie nie zaplacone' no coz... Sprawdzilem to sobie. Uczelnia nie ma prawa wymagac posiadania NNW, bylo rozporzadzenie prezesa UOKiK oraz zarzadzenie na stronie MEN.
Wycinek uzasadnienia UOKIK
Kod:Zgodnie z art. 4 ww. ustawy ubezpieczeniami obowiązkowymi są: ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych, ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej rolników, ubezpieczenie budynków wchodzących w skład gospodarstwa rolnego oraz ubezpieczenia wynikające z przepisów odrębnych ustaw i ratyfikowanych umów międzynarodowych.
Ubezpieczenie studentów od następstw nieszczęśliwych wypadków nie jest zatem obowiązkowe. O przystąpieniu do tej formy ubezpieczania, a także o wyborze towarzystwa ubezpieczeniowego decydują sami zainteresowani. Odmowa zawarcia ubezpieczenia i płacenia składek z tytułu ubezpieczenia następstw nieszczęśliwych wypadków nie może rodzić dla studenta jakichkolwiek skutków ze strony Uczelni.
Jednocześnie można wskazać, że na stronach internetowych Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego umieszczony został komunikat w tej sprawie, w którym podano, że zgodnie ze stanowiskiem Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków uczniów i studentów nie ma statusu ubezpieczenia obowiązkowego.
Skoro żaden przepis prawny nie stanowi, że ubezpieczenie od następstw nieszczęśliwych wypadków jest obowiązkowe, to Uczelnia nie może nałożyć na studenta takiego obowiązku. Zatem zapis z § 6 ust. 1 stoi w sprzeczności z ustawą z dnia 22 maja 2003 r. o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych i tym samym jest bezprawny.
Umowy ubezpieczen komunikacyjnych budza zastrzezenia
Do podstawowych zarzutów, jakie pojawily sie w raporcie na temat rynku
ubezpieczen komunikacyjnych, naleza brak przejrzystosci umów i niezrozumialy
ich jezyk.
UOKiK/ 2004-07-23 11:52
Raport na temat praw konsumentów na rynku ubezpieczen komunikacyjnych
przygotowany zostal przez UOKiK we wspólpracy z Komisja Nadzoru Ubezpieczen
i Funduszy Emerytalnych oraz Rzecznikiem Ubezpieczonych. Z podstawowych
wniosków wynika koniecznosc zmian w praktyce firm ubezpieczeniowych
stosujacych skomplikowane procedury przy wyplacie odszkodowan oraz
nieprawidlowe wzorce umów, których ponadto konsument nie moze negocjowac,
moze je wylacznie zaakceptowac lub odrzucic.

UOKiK przeanalizowal pod tym katem ogólne warunki ubezpieczen oferowane
przez wybrane firmy (PZU, Warta, Uniqa, Compensa, Allianz Polska, Cigna,
Link 4, Tryg oraz HDI Samopomoc; jeden z zakladów - Ergo Hestia - mimo
wezwania nie przeslal dokumentów). Poniewaz zasady ubezpieczenia
odpowiedzialnosci cywilnej (OC) okreslone sa w ustawie i nie zaleza od
zakladów ubezpieczeniowych (moga one konkurowac wylacznie wysokoscia
skladki), zbadano przede wszystkim prawidlowosc wzorców umów Autocasco.

W wielu z nich znajduja sie rozwiazania, które moga naruszac interesy
konsumentów. Dotyczyly one przede wszystkim niejasnosci sformulowan i
niezrozumialego jezyka, wysokich kosztów manipulacyjnych pobieranych przy
wypowiedzeniu umowy, uzaleznienie wyplaty odszkodowania w pelnej wysokosci
od spelnienia przez klienta szeregu nieuzasadnionych i nieprecyzyjnych
warunków, odmowa wyplaty odszkodowania przy braku kompletu kluczyków lub
dokumentów, uzaleznienie wyplaty odszkodowania od uiszczenia wszystkich rat,
automatyczne wygasniecie umowy przy opóznieniu w zaplacie raty,
nieuwzglednienie podatku VAT w kwocie odszkodowania, róznic miedzy wartoscia
pojazdu ustalona przy zawarciu umowy a obliczona przy wyplacie
odszkodowania, nieterminowych wyplat odszkodowan, zastrzegania, ze
ewentualne spory rozstrzygac bedzie sad wlasciwy miejscowo dla siedziby
ubezpieczajacego, umieszczania w standardowym druku przeniesienia wlasnosci
samochodu na ubezpieczyciela klauzuli, w mysl której konsument uznaje
wysokosc przyznanego odszkodowania i zrzeka sie dochodzenia roszczen.

UOKiK zamierza wystapic do firm ubezpieczeniowych w sprawach budzacych
szczególne watpliwosci. Dotyczy to przede wszystkim zakresu obowiazków
konsumenta na wypadek wystapienia szkody, oplat pobieranych za sporzadzenie
kopii i odpisów akt, okreslenia wlasciwosci miejscowej sadu na wypadek sporu
oraz stosowania klauzuli uznajacej wysokosc odszkodowania przez konsumenta.
Wnioski z dokonanych przez UOKiK analiz wzorców umów pokrywaja sie z
odczuciami spolecznymi. Podobne przekonanie wyrazilo 70 proc. badanych w
sondazu opinii na temat ubezpieczen przeprowadzonego na zlecenie UOKiK przez
CBOS.

...cięęężka, ogrooomna - droga maszyna.

Witam.

    Są jeszcze dziedziny, w których mamy prawdziwą hossę - np. wspaniale
rozkwita nam biurokracja - tu nie słychać o zamknięciach, likwidacjach, czy
wyrzucaniu na bruk, wciąż za to powstają nowe struktury
biurokratyczno-administracyjne - powoływane do życia przez zgodną koalicję
wszystkich ugrupowań - prawdziwe ponadpartyjne porozumienie ponad
podziałami.
    Zacząłem się już gubić w tych wszystkich nowych-tworach, pomyślałem,
więc, że może warto byłoby je spisać z pamięci (lista ma z pewnością sporo
braków - w razie czego proszę o sprostowania i uzupełnienia) - i aż się
przeraziłem! Jeszcze raz podkreślam, że starałem się spisać tylko
nowe-twory, wszystkie stare mają się wspaniale! Polska to bogaty kraj!

A więc:

Państwowy Urząd Nadzoru Ubezpieczeń;

Urząd Regulacji Telekomunikacji;

Urząd Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi;

Komitet Badań Naukowych;

kilkaset urzędów powiatowych;

sejmiki wojewódzkie;

wszystkie rady Warszawy;

Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa;

Agencja Rynku Rolnego;

Agencja Restrukturyzacji Przemysłu;

Państwowa Agencja Restrukturyzacji Górnictwa (i Hutnictwa [?]);

Agencja Własności Rolnej Skarbu Państwa;

Główny Inspektorat Skupu i Przetwórstwa Artykułów Rolnych;

Konsorcjum Ubezpieczeń Kredytów Eksportowych;

Krajowe Biuro Wyborcze;

Państwowa Komisja Wyborcza;

Polska Akademia Umiejętności;

Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad;

Instytut Dziedzictwa Narodowego;

Krajowe Centrum Informacji Kryminalnej;

Centralne Biuro Śledcze;

Rada Polityki Pieniężnej;

Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych;

Rzecznik Praw Dziecka;

Rzecznik Praw Ubezpieczonych;

(cóż warci są wszyscy ci rzecznicy razem wzięci najlepiej może zaświadczyć
przykład tego ostatniego: "rzecznika" "praw" ubezpieczonych - postulującego
wprowadzenie kolejnych obowiązkowych ubezpieczeń, wprowadzenia MINIMALNYCH
STAWEK na kolejne ubezpieczenia i PODWYŻSZENIA już istniejących, a już SLD
obiecuje rzecznika praw kobiet i kilka innych wynalazków)

i jeszcze:

Kasy Chorych;

Związek Kas Chorych;

Urząd Zamówień Publicznych;

Urząd Służby Cywilnej

kilkaset gimnazjów;

Instytut Pamięci Narodowej;

Rzecznik Interesu Publicznego;

Sąd Lustracyjny;

Komitet Integracji Europejskiej;

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego i Budownictwa;

Ministerstwo Skarbu Państwa;

Generalny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych;

Wydziałów (delegatur, referatów, izb, etc.) każdy ma ze czterdzieści
- nikt nawet nie wie, co się w nich mieści.

    Ciekawe kiedy, zakładając że utrzymamy obecne tempo, na każdego
zatrudnionego w jedynej normalnej gospodarce, czyli prywatnej gospodarce
wolnorynkowej, będzie przypadał jeden zatrudniony w strukturach
biurokratycznych (a nie można zapominać, że każdy zatrudniony i tak już
utrzymuje kilka/naście osób - członków rodziny i pośrednio przez
ubezpieczenia i podatki - dzieci z domów dziecka, osoby poszkodowane przez
los, emerytów i rencistów, więźniów, pseudorencistów itp. smakoszy tanich
trunków i mocnych papierosów oraz wszelkich cwaniaków pasożytujących na
społeczno-gospodarczym systemie państwa - wyłudzaczy VAT-u, superchorobowych
czy rent, gigantycznych zwrotów z kas chorych na lekach, etc.)

I choćby przyszło tysiąc bankierów
a każdy przywiódł tysiąc kasjerów
i każdy nie wiem jak się wytężał
to nie uciągną - taki to ciężar!

pozdrawiam (mało optymistycznie)

/-/

Mariusz   [mr.]

¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨¨
kontakt - tylko na priva
(wymaga poprawienia adresu w nagłówku)

CETERUM CENSEO COMMUNIS IMPERIUM IN POLONIAE ESSE DELENDAM.

Zalał go sąsiad z góry. Miał OC na swoje mieszkanie więc odszkodowanie
z PZU. Generalnie lekko licząc szkód na ponad 10.000 PLN ....
No i w PZU powiedzieli ze jest do odbioru.... 3500 PLN.



To jest standard - liczą na to, że nie będzie się chciał procesować
Generalnie wygrywają na tym, bo dużo ludzi nie wie jak się do tego
zabrac i odpuszcza temat.

1. Czy jest jakiś rzecznik ktory moze poradzic w tej sytuacji



Funkcję Rzecznika Ubezpieczonych sprawuje
dr Stanisław Rogowski
Biuro Rzecznika
00-024 Warszawa
ul. Al. Jerozolimskie 44
tel.: (48) (22) 33-37-326 (do -8)
faks: (48) (22) 33-37-329
www.rzu.gov.pl
lub też Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych
http://www.knuife.gov.pl

3. Czy moge jakos przedluzyc te 30 dni.



Nie wiem, ale nie ma co przedłużać. Proponuję od razu ( jak najszybciej )
zakwestionować wysokość kwoty, zażądać podstawy wyceny. Przestawić
własną wycenę, najlepiej sporządzoną przez rzeczoznawcę, choć na tym etapie
to chyba nie jest konieczne, wystarczą rachunki lub kosztorysy z firm.
Jeżeli nie podwyższą kwoty odszkodowania, to skierować sprawę do sądu.

4. Chce im wyslac polecony ze musza mi dac podstawe do wyceny - mam do
tego prawo?



Maja obowiazek przedstawić podstawę wyceny.

5. Czy moga mi powiedziec ze : Miał pan zamortyzowane mieszkanie i dlatego
tak mało. Mial pan parkeit a polozyl plytki (i co z tego ze takiej malej
kostki jak mialem juz nie kładą)



Ubezpieczyciel ma obowiazek zadoścuczynienia wyrządzonej szkody. Czyli
innymi słowy powinien doprowadzić do stanu nie gorszego, niż był przed
wystapieniem szkody. A mówić moga ( i będą ) rózne rzeczy.

No i ogolnie moze ktos ma jeszcze jakies rady.



1. Podstawowa rada - nic na gebę - wszystko na papierze, na dziennik z
potwierdzeniem odbioru. Wtedy nie będą mogli się wymigać ( np. jedna pani
coś obiecała, ale teraz sprawą zajmuje się inna pani która o tym nie wie ).
2. Nie unosić się i nie krzyczeć na urzędnika w PZU - jest na to
przygotowany i przeszkolony. Przedstawić rzeczowo swoje argumenty i
domagać się rzeczowej odpowiedzi.
3. Zapisywać sobie nazwiska osób z którymi się w PZU rozmawiało i co
powiedziały. Z każdej rozmowy sporządzać notatkę opatrzoną numerem
sprawy i składać ją na dziennik
Jeżeli osoba z którą rozmawiamy będzie zdawac sobie sprawę, że to co powie
znajdzie się w aktach sprawy, będzie bardziej uważać na to co mówi.
4. Do sprawy sądowej wziąc sobie adwokata obeznanego z tymi sprawami. Koszt
adwokata PZU i tak będzie musiało zwrócić po przegraniu sprawy.
5. Dokumentowac wszystkie poniesione koszty - żeby była podstawa żądania
zwrotu

Takie sprawy są do wygrania, ale mogą potrwać i wymagają zgromadzenia
segregatora korespondencji i poswięcenia czasu. Oraz konsekwencji w
dochodzeniu
swoich roszczeń.

Czy jeszcze mozna ich postraszyc jakims zadoscuczynieniem czy coś za to ze
przez kilka tygodni mieszkal w mieszkaniu - pobojowisku i stracil kupe
czasu na zorganizowanie ekip remontowych



Tego nie wiem. Nie miałem nigdy sprawy zwiazanej z mieszkaniem. Ale zwracali
mi np. za wynajem samochodu, po udowodnieniu, że był mi potrzebny do
wykonywania obowiązków słuzbowych. Za czas raczej nie zwrócą.
Ogólnie nie polecam "straszenia". Należy po prostu konsekwentnie domagać się
swojego.
Nie ma co negocjować, nie ma z kim, bo osoba po drugiej stronie jest zwyklym
urzędnikiem, który ma zapowiedziane, żeby zaniżać wartość wypłacanych
odszkodowań i przyjmowac jak najmniej reklamacji. I za to bierze pensję.

Ubezpieczenia Kontrowersje wokół reklamy Link 4
Ile kosztują agenci?

"Ja swojemu agentowi ubezpieczeniowemu nie płacę. A Ty?" - ta reklama nowego
towarzystwa sprzedającego polisy przez telefon oburzyła środowisko agentów,
które uznało ją za nieuczciwą. Skargi trafiają do nadzoru ubezpieczeniowego,
który może nawet zakazać jej publikacji.

- Reklama Link 4 nie jest wymierzona przeciwko komukolwiek, w tym przeciwko
środowisku agentów ubezpieczeniowych. Nie utrzymujemy zewnętrznej sieci
dystrybucji i głównie to pozwala nam zaoferować klientom tańsze
ubezpieczenia - mówi Mariusz Sarnowski, prezes nowego towarzystwa.

Od ponad dwóch tygodni dość agresywną kampanię reklamową prowadzi nowa firma
ubezpieczeniowa Link 4, oferująca polisy komunikacyjne. Towarzystwo
zapowiedziało, że jego ubezpieczenia będą średnio o 15 proc. tańsze niż u
konkurencji, gdyż oferowane są w sprzedaży bezpośredniej, czyli poprzez
centra telefoniczne i Internet, a nie pośredników. W reklamach
wykorzystywane jest stwierdzenie potencjalnego klienta, że nie płaci on już
prowizji agentowi.

- Metody stosowane w tej kampanii wprowadzają w błąd opinię publiczną -
uważa Maciej Łazęcki, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pośredników
Ubezpieczeniowych i Finansowych (OSPUiF). - Zgodnie z obowiązującym prawem
prowizję za pośrednictwo ubezpieczeniowe płacą towarzystwa. Andrzej
Gryżewski, wiceprezes stowarzyszenia, dodaje, że proponowane przez Link 4
składki za ubezpieczenia komunikacyjne są często faktycznie nawet o 20 proc.
niższe niż w innych towarzystwach. - Stwarza to nieprawdziwy obraz
wynagrodzenia agentów. Żadne towarzystwo nie płaci tak wysokich prowizji za
sprzedaż swoich polis komunikacyjnych - wyjaśnia Gryżewski.

- Nie utrzymujemy zewnętrznej sieci dystrybucji, czyli agentów, oddziałów,
filii itp. - mówi Mariusz Sarnowski. Właśnie dlatego jego firma nie ponosi
wydatków na: prowizje agencyjne, koszty obsługi sieci, rozliczeń czy
wprowadzania danych do systemu informatycznego. - I to główne powody,
pozwalające Link 4 zaoferować tańsze ubezpieczenia. W reklamie bohater
stwierdza, że nie zamierza płacić za pośrednictwo agenta. Ma do tego prawo,
podobnie jak inne osoby, które zamierzają skorzystać z ubezpieczeń direct -
dodaje Sarnowski.

Stowarzyszenie agentów wysłało listy z protestem przeciwko takiej reklamie
do kilku instytucji ubezpieczeniowych, m.in. Polskiej Izby Ubezpieczeniowej
i Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Ta ostatnia może:
zakazać prowadzenia reklamy w określony sposób, dokonać jej sprostowania na
koszt towarzystwa lub nałożyć na nie karę pieniężną.

- Otrzymaliśmy już kilka listów w tej sprawie, nie tylko od Stowarzyszenia
Pośredników Ubezpieczeniowych - powiedziała "Rzeczpospolitej" Elżbieta
Wanat-Połeć, dyrektor Departamentu Nadzoru KNUiFE. - Prowadzimy postępowanie
wyjaśniające. Nasi prawnicy przygotowują obecnie pismo do Link 4 z prośbą o
wyjaśnienia - dodała.

Aleksandra Biały

W moim przypadku glownie zawinil ubezpieczyciel...



Jeżeli minie 30 dni od zgłosenia szkody, możesz teoretycznie zgłosić skargę. Do Rzecznika Ubezpieczonych, albo i do Komisji Nadzoru Finnansowego.
Lepszy efekt, choć dłuższy w czasie, robi skarga do Komisji Nadzoru Finansowego, tyle że KNF rozpatruje głównie poważniejsze skargi, niz przekroczenie terminu o dzień, dwa czy trzy.

Jakby co - podaje namiary:

Skarga do KNF

KNF rozpatruje skargi składane na działalność nadzorowanych podmiotów. W przypadku problemów, skargi prosimy kierować do Departamentu Ochrony Klientów:
1) w formie pisemnej:

- drogą listowną na adres:
Pl. Powstańców Warszawy 1,
00-950 Warszawa
- osobiście w kancelarii urzędu (adres jw.)
- faksem na nr (0-22) 54 87 266

2) drogą elektroniczną:

Skarga do Rzecznika Ubezpieczonych

Skargi dotyczące zakładów ubezpieczeń, otwartych funduszy emerytalnych oraz uczestnictwa w pracowniczych programach emerytalnych przyjmuje także Rzecznik Ubezpieczonych.
Kontakt do Biura Rzecznika Ubezpieczonych:
Al. Jerozolimskie 44,
00-024 Warszawa
tel. (0-22) 333 73 26, (0-22) 333 73 27, (0-22) 333 73 28
fax. (0-22) 333 73 29

Dyżury ekspertów

Eksperci Biura Rzecznika Ubezpieczonych pełnią dyżury -
w zakresie ubezpieczeń gospodarczych - pod numerem tel. (0-22) 333 73 28
od poniedziałku do piątku w godz. 10.00 – 15.00 i 17.00 - 19.00
w zakresie otwartych funduszy emerytalnych pod numerem tel. (0-22) 333 73 26 lub (0-22) 333 73 27
od poniedziałku do czwartku w godz. 8.30-10.30

Polubowne rozstrzyganie sporów

1) sąd polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych

Przy Rzeczniku Ubezpieczonych funkcjonuje sąd polubowny, który rozstrzyga spory między ubezpieczającymi, ubezpieczonymi, uposażonymi lub uprawnionymi z umów ubezpieczenia a zakładami ubezpieczeń, między towarzystwami emerytalnymi a członkami tych towarzystw, oraz spory wynikające z uczestnictwa w pracowniczych programach emerytalnych.
Warunkiem przeprowadzenia rozprawy jest wyrażenie zgody przez stronę pozwaną, np. zakład ubezpieczeń, towarzystwo emerytalne, na rozstrzygnięcie sporu przez sąd polubowny. Jeżeli strona przeciwna nie wyrazi zgody na rozstrzygnięcie sporu przez sąd polubowny, postępowanie nie może się odbyć.

tutaj znajdziesz więcej informacji>>> sąd polubowny przy Rzeczniku Ubezpieczonych

2) sąd polubowny przy KNF

Obecnie jest tworzony stały sąd polubowny przy KNF. Sąd zajmować się będzie rozstrzyganiem sporów pomiędzy instytucjami finansowymi oraz pomiędzy tymi instytucjami a odbiorcami usług finansowych. Przed rozpoczęciem właściwego postępowania pojednawczego strony będą miały możliwość skorzystania z mediacji w celu polubownego rozstrzygnięcia sporu.
Rozpoczęcie działalności sądu planowane jest na 1 stycznia 2008 r.

Organizacje konsumenckie

W sprawach indywidualnych bezpłatną pomoc prawną konsumenci mogą uzyskać u miejskiego lub powiatowego rzecznika konsumentów lub jednej z finansowanych przez budżet Państwa organizacji konsumenckich - Federacji Konsumentów (http://www.federacja-konsumentow.org.pl/) lub Stowarzyszeniu Konsumentów Polskich (http://www.skp.pl/). Znajdą tam Państwo bezpłatną pomoc prawnika, uzyskają konsultację w czasie dyżurów telefonicznych ekspertów – także w zakresie usług finansowych świadczonych przez banki, ubezpieczycieli i inne instytucje finansowe.
Komisja Nadzoru Finansowego potwierdza potrzebę wdrażania mechanizmów zarządzania bezpieczeństwem informacji i jakości w administracji centralnej.

W dniach 31 maja i 1 czerwca 2007r. odbył się audyt certyfikacyjny na zgodność z ISO 27001:2005 i ISO 9001:2001. Komisja Nadzoru Finansowego był pierwszym urzędem w Polsce który uzyskał certyfikat BS 7799-2:2002 i ISO 9001:2005 w 2004r. Audyt nadzoru i recertyfikacji prowadzony był przez jednostkę certyfikacyjną DNV. Podejście do procesu certyfikacji na zgodność z ISO 27001 jest konsekwencją przyjętej przez kierownictwo KNF strategii w zakresie optymalizacji funkcjonowania, której jednym z elementów jest zapewnienie ciągłości i bezpieczeństwa działania urzędu.

Projekt dostosowania Zintegrowanego Systemu Zarządzania realizowany przez Spółkę PBSG obejmował przygotowanie nowej koncepcji zarządzania ryzykiem bezpieczeństwa informacji z wykorzystaniem wiedzy o efektywności stosowanych zabezpieczeń, podniesienie świadomości kadry kierowniczej, audytorów wewnętrznych, zespołu zadaniowego w zakresie nowych wymagań oraz wykonania prac mający zapewnić zgodności z ISO 27001 i ISO 9001.

Dodatkowym aspektem projektu było zapewnienie pełnej spójności budowanego systemu bezpieczeństwa i jakości z istniejącym system zarządzania w ramach dawnego KPWiG. Doradztwo eksperckie konsultantów PBSG było szczególnie ważne ze względu na zmiany organizacyjno-techniczne w Urzędzie, który powstał z połączenia Komisji Papierów Wartościowych i Giełd z Komisją Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Sytuacja ta spowodowała pojawienie się nowych punktów krytycznych w organizacji, tym samym konieczna była ponowna ocena i weryfikacja zasad ochrony danych zapewniających odpowiedni poziom bezpieczeństwa informacji wraz z identyfikacją procesów operacyjnych wynikających z wymagań ISO 9001.

Przypomnijmy Komisja Nadzoru Finansowego (www.knf.gov.pl) sprawuje nadzór nad rynkiem kapitałowym, nadzór ubezpieczeniowy, emerytalny oraz nadzór uzupełniający nad konglomeratami finansowymi w których skład wchodzą nadzorowane podmioty. Do zadań Komisji należy ponadto:

- podejmowanie działań służących prawidłowemu funkcjonowaniu rynku finansowego;
- podejmowanie działań mających na celu rozwój rynku finansowego i jego konkurencyjności;
- podejmowanie działań edukacyjnych i informacyjnych w zakresie funkcjonowania rynku finansowego;
- udział w przygotowywaniu projektów aktów prawnych w zakresie nadzoru nad rynkiem finansowym;
- stwarzanie możliwości polubownego i pojednawczego rozstrzygania sporów między uczestnikami rynku finansowego, w szczególności sporów wynikających ze stosunków umownych między podmiotami podlegającymi nadzorowi Komisji a odbiorcami usług świadczonych przez te podmioty;
- wykonywanie innych zadań określonych ustawami.

Celem nadzoru nad rynkiem finansowym jest zapewnienie prawidłowego funkcjonowania tego rynku, jego stabilności, bezpieczeństwa oraz przejrzystości, zaufania do rynku finansowego, a także zapewnienie ochrony interesów uczestników tego rynku.

Od dnia 1 stycznia 2008 r. nadzór finansowy sprawowany przez Komisję Nadzoru finansowego obejmie także nadzór bankowy oraz nadzór nad instytucjami pieniądza elektronicznego sprawowany obecnie przez Komisję Nadzoru Bankowego. Nadzór nad działalnością KNF sprawuje Prezes RM.

Projekt dostosowania systemu zarządzania bezpieczeństwem informacji i jakości do wymagań nowej normy ISO 27001 i ISO 9001 wprowadził wiele nowych zasad i standardów obowiązujących wszystkich pracowników Urzędu. Poddanie się ocenie zewnętrznej przez jednostkę certyfikacyjną i otrzymanie rekomendacji do uzyskania certyfikatu ISO 27001i ISO 9001 stanowi najwyższą, niezależną i obiektywną ocenę funkcjonowania Urzędu.

W imieniu PBSG i PIKW serdecznie gratulujemy Kierownictwu i pracownikom całego Urzędu.

http://www.pbsg.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/komisja-nadzoru-finansowego-potwierdza-potrzebe-wdrazania-mechanizmow-zarzadzania-bezpieczenstw.html
Życzyłbym sobie aby pod PO naprawdę żyło się lepiej... Wszystkim!!!
Jak będzie - zobaczymy. Może będzie się lepiej żyło wszystkim, może tylko... niektórym.

Oto news nr 1 (coś cicho było o tym). Podaję, za "Dziennikiem" i Onet.pl.
NFZ zostanie zlikwidowany

"Dziennik": Likwidacja NFZ jest już przesądzona. Najwcześniej w przyszłym roku sami wybierzemy, gdzie chcemy przekazywać nasze obowiązkowe składki zdrowotne. Na rynku ubezpieczeń pojawi się bowiem 5 - 6 nowych ubezpieczalni.
Nowe ubezpieczalnie przejmą dotychczasowe zadania Narodowego Funduszu Zdrowia. - Każdy będzie mógł wybrać, gdzie chce się leczyć, i w jakiej ubezpieczalni się ubezpieczyć - tłumaczy przewodnicząca sejmowej komisji zdrowia z PO Ewa Kopacz. Jeśli reforma służby zdrowia, nad którą pracuje Platforma wejdzie w życie, to zniknie przymus odprowadzania składek do ubezpieczalni ze swojego terenu. Jeśli np. chory z Pomorza uzna, że lepsi lekarze są na Śląsku, może tam podjąć leczenie, jego pieniądze ze składki powędrują za nim.

Teraz NFZ tylko w wyjątkowych sytuacjach zgadza się na płacenie szpitalom za pacjentów spoza regionu. Obowiązkowe ubezpieczenie, które będziemy odprowadzać do nowych kas, nie obejmie jednak wszystkich świadczeń zdrowotnych. Te, które są świadczone ze składki, znajdą się w pakiecie świadczeń podstawowych. Za zabiegi, które nie znajdą się w tym wykazie, będziemy musieli zapłacić sami lub ubezpieczymy się dodatkowo. Przykład: po operacji stawu biodrowego w ramach obowiązkowego ubezpieczenia dostaniemy zwykłą protezę. Jeśli jednak będziemy chcieli wszczepić sobie bardzo drogi implant tytanowy, zapłacimy za niego dodatkowo z własnej kieszeni - wyjaśnia gazeta.

Kontrolę nad nowymi ubezpieczycielami sprawować będzie nowo utworzony Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych. Zmiany w systemie mają następować stopniowo. Poprzedzi je roczny program pilotażowy.



Po co prywatyzować szpitale, jak można od razu cały NFZ czyli właściwie System Opieki Zdrowotnej sprywatyzować, jak skakać to od razu na głęboka wodę, na drobnicę (szpitale i placówki ZOZ) przyjdzie czas później.
Już raz mamiono Hawajami z emerytury z Otwatych Funduszy Emerytalnych, a zdaje mi się, że nawet na Pcim nie starczy.
Ja tam w te "koszyki" prywatne nie wierzę za bardzo, a tłumaczenie, że tak będzie lepiej, bo gość z Warszawy będzie mógł pójść do lekarza w Starachowicach (i na odwrót) nawet nie skomentuję.

Kasa z naszych składek, to dziesiątki albo setki miliardów złotych rocznie, które pójdą w prywatne ręce. Jest o co walczyć, konfitury naprawdę potężne.
Próbujemy zaaplikować sobie coś na wzór amerykański (prywatne Kasy Chorych), który to system oceniany jest jako jeden z gorszych w świecie, tak iż sami amerykanie chcą się z tego wyplątać tylko nie za bardzo wiedzą jak.

Ale my kuźwa musimy wchodzić w takie gówno.

Zobaczymy co z tego wyniknie... oby tylko człek poraz kolejny się nie obudził z ręką w nocniku.
Na razie sytuacja jest jasna - emerytury wypłaca ZUS. Wszystko ma się zmienić od stycznia 2009 roku, kiedy to do rąk Polaków trafią pierwsze pieniądze uzyskane z tzw. drugiego filaru. Tym samym powstał problem, kto tak właściwie ma się zająć wypłatą świadczeń z prywatnych funduszy emerytalnych.
Rozwiązanie zaproponowane przez minister Kalatę jest takie, by w momencie przejścia każdego z nas na emeryturę wszystkie jego pieniądze z funduszu przekazać do ZUS. Dalej to Zakład miałby zarządzać oszczędnościami i wypłacać z nich emeryturę. Czy tak się stanie, zdecyduje premier Jarosław Kaczyński, który od kilku tygodni sprawuje nadzór nad ZUS. (bez komentarza )
Zdecydowanie przeciwko temu pomysłowi wystąpiła Komisja Nadzoru Finansowego, która zaproponowała, aby zakłady ubezpieczeń na życie zajęły się naszymi oszczędnościami. Procedura wyglądałaby tak. Gdy statystyczny Polak osiąga wiek emerytalny, wybiera określone towarzystwo ubezpieczeń na życie. Dalej to ono inwestuje nasze pieniądze. Inwestuje, ale nie wypłaca. Fizycznych przelewów comiesięcznej emerytury - na zlecenie towarzystwa - dokonywałby bowiem ZUS. Komisja tłumaczy, że wypłata przez ZUS jest najtańsza, a dodatkowo unikamy zbędnej biurokracji. ZUS i tak bowiem wypłaca emerytury z I filaru, nie będzie więc problemu, jak doda do nich te z II filaru. Emeryt dostanie w jednym czasie od jednej instytucji całość emerytury.
O ile wypłacie świadczeń przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych nikt się nie sprzeciwia, o tyle pomysł aby to ZUS zajmował się inwestowaniem środków z II filaru od początku budził duże kontrowersje. ZUS posiada odpowiednią infrastrukturę i skorzystanie z jego usług w tym zakresie będzie zapewne tańsze niż budowanie własnego systemu przez towarzystwa ubezpieczeń na życie. Ale przy podejściu części polityków, traktujących ZUS jako instytucję udzielającą opłacalnych pożyczek na sfinansowanie lekkomyślnie złożonych obietnic przedwyborczych można mieć uzasadnione wątpliwości co do dobrego inwestowania pieniędzy emerytów.

ps. Więcej na temat przyszłości naszych emerytur oraz rozmowa z Michałem Rutkowskim, współtwórcą reformy emerytalnej w dzisiejszym numerze Gazety Wyborczej.
........................................................................................................
W 2008 roku czeka nas podwyżka VAT na usługi gastronomiczne z 7 na 22 procent. Spowoduje ona gwałtowny wzrost cen posiłków w restauracjach, a co za tym idzie zmniejszy się ilość klientów.
Obecnie nie jest to jedyne zmartwienie branży turystycznej. O ile podwyżka VAT na usługi gastronomiczne jest pomysłem Brukseli, o tyle likwidacja Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych oraz przyznanie jej kompetencji Polskiej Organizacji Turystycznej, przekształcając ją w Polską Organizację Promocji Gospodarczej i Turystycznej, należy do inicjatyw rządu. Plany Ministerstwa Gospodarki są ostro krytykowane przez polską branżę turystyczną, która najprawdopodobniej ucierpi na tej fuzji. Jeśli działania będą nadal zmierzały w tym kierunku, to Polska stanie się nie tylko krajem zbyt drogim dla turystów, lecz również nieznanym.
Kolejny debilny pomysł.
Skarb Państwa został uwikłany w kolejny proces związany z aferą prywatyzacyjną PZU. Tym razem powództwo do sądu wniosła holenderska firma ubezpieczeniowa Achmea, udziałowiec Eureko B.V., posiadająca 45 proc. akcji. Domaga się ona od Polski 600 mln euro odszkodowania. Wczoraj Skarb Państwa odrzucił propozycję sądowej ugody, uznając, że nie łączy go z Achmeą stosunek umowny.
Holenderska spółka Achmea domaga się od Skarbu Państwa odszkodowania z tytułu domniemanej szkody, jaką poniosła wskutek nieupublicznienia akcji PZU i niezrealizowania aneksu do umowy prywatyzacyjnej z kwietnia 2001 roku. Twierdzi, że w efekcie upadły plany debiutu giełdowego Eureko, przez co akcje tej spółki holdingowej są o 15 proc. tańsze. Eksperci Achmei wycenili stratę na 600 mln euro.
Wczoraj podczas pierwszej rozprawy przed warszawskim Sądem Rejonowym - Wydział Gospodarczy nie doszło do ugodowego zażegnania sporu. Ugodę odrzucił Skarb Państwa. Jego przedstawiciel mec. Piotr Rodkiewicz poinformował, że odmowa zawarcia ugody wynika z tego, że Skarb Państwa uważa, iż z Achmeą nie łączy go żaden stosunek umowny, który skutkowałby odpowiedzialnością odszkodowawczą.
Obecny na rozprawie członek zarządu Achmei Willem van Duin oświadczył, że jest rozczarowany taką postawą i zapowiedział wytoczenie Polsce powództwa przed sądem holenderskim, który w świetle prawa holenderskiego jest sądem właściwym z uwagi na miejsce powstania domniemanej szkody.
Achmea opiera swoje roszczenia na polsko-holenderskiej konwencji o popieraniu i wzajemnej ochronie inwestycji z 1994 r. i wyroku sądu arbitrażowego w Londynie, który stwierdził, że Polska - nie realizując aneksu z 2001 r. - złamała tę umowę (Polska odwołała się od tego wyroku do Sądu Arbitrażowego w Brukseli).
Przypomnijmy, że przed tym samym warszawskim sądem gospodarczym toczy się proces z powództwa Eureko przeciwko Skarbowi Państwa. Eureko domaga się realizacji aneksu do umowy prywatyzacyjnej, czyli prawa do zakupu dalszych 21 proc. akcji PZU, oraz odszkodowania w wysokości 6 mld zł. Dwie rozprawy pojednawcze nie doprowadziły do ugody. Skarb Państwa ma do 1 lutego przesłać swoje stanowisko w sprawie propozycji ugody przedstawionej przez Eureko w listopadzie ubiegłego roku. Niedawno prasę obiegła informacja, jakoby Skarb Państwa rozważał zaspokojenie spółki Eureko w sposób pośredni - przez umożliwienie nabycia akcji BPH z rąk UniCredito Italiano przez powiązany kapitałowo z Eureko - Rabobank. Umożliwiłoby to Holendrom stworzenie grupy bankowej w oparciu o BPH i BGŻ, w którym Rabobank posiada 35 proc. akcji, lub bankowo-ubezpieczeniowej na bazie BPH, BGŻ i PZU. Wcześniej Skarb Państwa nie zgodził się na fuzję Pekao S.A. i BPH w ręku UniCredito i wezwał włoskiego inwestora do sprzedaży akcji BPH do końca stycznia br.

Czekają do 8 lutego
Kolejna rozprawa w procesie z powództwa Eureko odbędzie się 8 lutego.
Przebywający w Davos premier Kazimierz Marcinkiewicz, zapytany o spór z Eureko, odparł, że jest przekonany, iż do końca roku zostanie on rozwiązany. Premier pełni obecnie funkcję ministra Skarbu Państwa po Andrzeju Mikoszu.
Komisja śledcza, która badała sprawę prywatyzacji PZU, ustaliła, że przy zawieraniu umowy prywatyzacyjnej PZU wielokrotnie dochodziło do złamania prawa. Komisja postawiła wniosek, aby minister Skarbu Państwa oraz prokurator generalny wystąpili do sądu o stwierdzenie nieważności umowy i ustalenie nieistnienia stosunku korporacyjnego między Skarbem Państwa a Eureko. Podstawę do tego dają opisane w raporcie komisji śledczej przypadki łamania prawa przez polskich urzędników i przez holenderskiego inwestora. W umowie prywatyzacyjnej znajduje się zapis, że naruszenie prawa skutkuje jej nieważnością, a właściwym do rozstrzygania sporów jest sąd polski. Według specjalisty prawa finansowego Janusza Szewczaka - stwierdzenie przez sąd, że umowa była od początku nieważna, zamknęłoby holenderskiej spółce drogę do wciągania Polski w spory przed sądem i arbitrażem. - Dlaczego Skarb Państwa zapowiedział skierowanie do sądu sprawy złamania umowy przez UniCredito, a w sprawie PZU, gdzie sytuacja jest analogiczna - czeka? - pyta Szewczak.
Postępowanie karne w sprawie prywatyzacji PZU prowadzi gdańska prokuratura apelacyjna. W marcu mają być postawione wobec konkretnych osób pierwsze zarzuty.
Tymczasem Eureko nie rezygnuje z przejęcia PZU. Spółka podpisała właśnie umowę kupna dalszych 4,33 proc. akcji polskiego ubezpieczyciela, z czego 1,2 proc. kupiła "od ręki", natomiast na dalsze 3,1 musi uzyskać zgodę Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych, ponieważ wskutek transakcji jej udziały w PZU przekroczą 33 proc. Spółka nabyła akcje od Manchester Securities Corporation, który z kolei kupił je od funduszu Ventus.
Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych przeniosła z wczoraj na dzisiaj termin posiedzenia w sprawie wniosku czterech firm zarządzających otwartymi funduszami emerytalnymi. Domagają się one zgody na podniesienie pobieranej przez nie opłaty za zarządzanie. Opłata ta potrącana jest z pieniędzy ubezpieczonych, a zatem - im będzie wyższa, tym niższe będą przyszłe emerytury Polaków. O zgodę na podniesienie opłaty wystąpiły firmy zarządzające OFE: ING Nationale Nederlanden Polska, AIG, Sampo, Generali

Wydawałoby się, że KNUiFE - państwowy urząd, w istocie agenda rządowa, zobowiązana do strzeżenia interesów Polaków i przez Polaków opłacana, może podjąć tylko jedną decyzję: "Nie ma zgody na łupienie ubezpieczonych!". Zresztą taką właśnie opinię przygotował dla KNUiFE Urząd Komisji, czyli jej eksperci. Niestety - wygląda na to, że naciski międzynarodowych kół finansowych i zagranicznych ambasad odnoszą już pierwsze skutki i istnieje poważne niebezpieczeństwo, że KNUiFE opowie się nie po stronie ubezpieczonych, lecz po stronie zagranicznych akcjonariuszy powszechnych towarzystw emerytalnych.
Wskazuje na to fakt, że Ministerstwo Polityki Społecznej - jego przedstawiciel min. Rafał Baniak będzie głosował w tej sprawie na posiedzeniu KNUiFE - zamiast oprzeć się na wewnętrznych ekspertyzach własnych pracowników, których ma pod dostatkiem, zamówiło specjalną ekspertyzę zewnętrzną. Ta opinia rozstrzygnie, jak ma zagłosować reprezentant resortu.
- U kogo zamówiono ekspertyzę, w jakim trybie i jakim kosztem? - interpelację w tej sprawie do premiera Marka Belki złożył poseł PiS Artur Zawisza. Jego zdaniem, ekspertyza ma ministerstwu posłużyć jako alibi do głosowania na niekorzyść ubezpieczonych, a jej zamówienie to efekt skandalicznego lobbingu trzech ambasadorów - amerykańskiego, austriackiego i holenderskiego, którzy w listach do premiera Belki, ministra finansów oraz Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych naciskali na załatwienie sprawy po myśli czterech towarzystw emerytalnych. Listy te były jednobrzmiące, co świadczy o tym, że lobbing mógł być organizowany przez kogoś na miejscu, w Polsce...
To samo Ministerstwo Polityki Społecznej na posiedzeniu zespołu Komisji Trójstronnej przedstawiło raport, z którego wynika, że Polacy powinni pracować do 67. roku życia oraz płacić jeszcze wyższe składki emerytalne, inaczej nasze przyszłe emerytury pozostaną na "poziomie głodowym". Wynika stąd, że zwiększenie opłat za zarządzanie OFE, które przyniesie pokaźny zysk akcjonariuszom towarzystw emerytalnych, ma być, w zamyśle lewicowych elit, zrekompensowane przez ubezpieczonych niewolniczą pracą do późnej starości, opłacaną gorzej niż dotychczas!
Niepokój co do rzetelności decyzji KNUiFE budzi również fakt, że w jej składzie zasiada z prawem głosu były szef jednego z zainteresowanych towarzystw emerytalnych - Andrzej Jacaszek, który pełni tu rolę... reprezentanta ministra finansów. Jacaszek był prezesem PTE Norwich Union, którego następcą jest PTE Sampo... Pytanie do ministra Gronickiego: dlaczego dopuszcza do tak poważnego konfliktu interesów? Czy naprawdę nie ma kim obsadzić stanowiska w komisji?
Jeśli pozwolimy lobbystom i ludziom podatnym na lobbing opanować wszystkie instytucje państwa, kto będzie bronił interesów zwyczajnych obywateli?
Lewicowa koalicja pokazała już, jak dba o interesy przyszłych emerytów. Dokonana przez nią w 2003 r., wbrew protestom opozycji, nowelizacja ustawy o funduszach emerytalnych usunęła częściowo limity opłat za zarządzanie, które obowiązują towarzystwa emerytalne. Mają one teraz prawo do pobierania części opłaty w kwocie wprost proporcjonalnej do wielkości zgromadzonych w OFE aktywów (a te wynoszą już 70 mld zł i z miesiąca na miesiąc rosną). Lewica umożliwiła też firmom zarządzającym podniesienie prowizji od składki do 7 proc., przy czym nie zadbała, by ubezpieczonym zapewnić ochronę praw nabytych. Lewicowa koalicja obniżyła także towarzystwom emerytalnym koszty przez redukcję wpłat na Fundusz Gwarancyjny. Ulżyła im, znosząc obowiązek informowania ubezpieczonych o stanie konta listem poleconym. Słowem - postkomuniści potrafią dbać o interesy wielkiego kapitału. Gorzej z interesem polskich obywateli...
Jaką decyzję podejmie KNUiFE? Dziś po południu informacja o wynikach głosowania znajdzie się, jak nas zapewniono, na stronie www.knuife.gov.pl. Może się jednak okazać, że KNUiFE odłoży decyzję na później, licząc na uciszenie burzy wokół tej sprawy.
ZLIKWIDUJMY OFE!

Jak długo miliony Polaków dadzą się okradać?

Ponad 20 mld zł straciły w ubiegłym roku powszechne towarzystwa emerytalne (PTE) zarządzające zgromadzonymi w otwartych funduszach emerytalnych (OFE) pieniędzmi przyszłych emerytów. Czas uznać, że osławiona „reforma systemu emerytalnego” była hucpą, bezczelnym skokiem na kasę i zakończyć tę kosztowną farsę!

Jeśli wierzyć komunikatom Komisji Nadzoru Finansowego, do końca listopada 2008 r. fundusze otrzymały z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych łącznie 116,5 mld zł, zaś ich aktywa wyniosły 132,7 mld. Oznacza to, że od 1999 r. (czyli przez 10 lat) zarobiły zaledwie 16,2 mld! Około jednego procenta rocznie!

Każdy z nas zyskałby więcej, gdyby swoje składki odprowadzał na lokaty bankowe, kupował za nie obligacje skarbu państwa, albo dolary i euro. Przy czym mówimy tu o najbardziej konserwatywnych, a więc najbezpieczniejszych formach inwestowania.
O tym, jak frywolnie poczynali sobie leszcze z PTE, niech świadczy fakt, że w listopadzie ub. roku udział akcji w portfelach funduszy emerytalnych sięgał zaledwie 21,9 proc. (29,1 mld zł). Zaś udział papierów skarbowych wyniósł aż 74 proc. (98,2 mld zł). Co oznacza, że wspomniane ponad 20-mld straty były konsekwencją wyłącznie nietrafionych inwestycji giełdowych. I jest to zrozumiałe. W 2008 r. wartość aktywów notowanych na warszawskim parkiecie zmniejszyła się o ok. 50 proc.

Niewolnicy XXI wieku

Trzeba być albo wybitnym cwaniakiem, albo szaleńcem, by zakładać, że oszczędności przyszłych emerytów da się skutecznie pomnożyć w szulerni, jaką jest giełda. Ma się rozumieć, pomnożyć w dłuższej perspektywie.

Mało kto z nas wie, że to państwo i nikt inny jest jedynym gwarantem naszych przyszłych emerytur. Także tych wypłacanych z OFE! I to państwo postawiło cały swój aparat przymusu, wszystkie służby: jawne, tajne i dwupłciowe, do dyspozycji prywatnych właścicieli PTE, by ściągać ze swych obywateli przymusowy haracz za rzekomą opiekę na starość. Tymczasem wiemy już, że jedyne, co OFE gwarantują, to liczone w dziesiątkach miliardów zł straty.

Powszechne towarzystwa emerytalne w majestacie prawa od każdej ofiary ściągają przymusowy haracz – zwany elegancko opłatą – za to, że raczą przyjąć w obrót cudze pieniądze. I haracz ów nie ma nic wspólnego z osiąganymi wynikami finansowymi!

Kopnij OFE w d...

W 2008 r., mimo ponad 20-mld strat, prywatni właściciele emerytalnego biznesu winszowali sobie ok. 1,5 – 1,7 mld zł! Za nic! A raczej za to, że stracili ponad 20 mld zł!

Zaś jeśli komuś przyszłoby do głowy, by kopnąć cwaniaków w d..., zabrać swoje pieniądze i przenieść je do ZUS, który dwa razy skuteczniej nimi obraca, okaże się to niemożliwe. Prawo polskie tego zabrania! A mówiąc po ludzku państwo całą swoją mocą pilnuje, by miliony niewolników każdego miesiąca odprowadzały haracz na konta panów z PTE.

Ostatnio prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył publicznie, że należy stworzyć możliwość przechodzenia z prywatnych OFE pod skrzydła państwowego ZUS.

Kaczyński musi wiedzieć, że Platforma Obywatelska przypilnuje, by nigdy do tego nie doszło. Bo gdyby wprowadzić w życie postulat prezesa po kilku miesiącach właściciele prywatnych PTE nie mieliby czym „obracać”. Tylko najwięksi w kraju frajerzy zostaliby przy nich z resztkami gotówki. Dlatego zrobią oni wszystko, by w Sejmie zablokować każdą inicjatywę zmierzającą do likwidacji powołanego w 1998 r. systemu pańszczyźnianego.

System ten i tak upadnie, tak jak jesienią ub. roku upadł w Argentynie. Następnego załamania giełdowego OFE nie przeżyją. Na razie straciły połowę tego, co zarobiły. Jeśli stracą resztę, każdy, kto by nad Wisłą nie rządził, będzie wiedział, co robić.

Cywilizowany sposób polega na tym, by najpierw zezwolić Polakom na odchodzenie z OFE do ZUS. Myślę, że większość z nas dokonałaby właściwego wyboru, a reszta rozwiązałaby się sama.
Pamiętajmy! Za 500 zł emerytury nie da się przeżyć. Dlatego „fundamentalna reforma systemu emerytalnego” z 1998 r. musi trafić tam, gdzie jej miejsce – na śmietnik!

(*)Marek Czarkowski
ZUS kasuje OFE

I po co nam była reforma emerytalna

Od początku 2000 do końca 2008 r. stopa zwrotu w przypadku najlepszego z OFE – Generali – wyniosła 28,6 procent. W tym samym czasie kapitał zgromadzony w zusowskim I filarze wzrósł o 39,6 proc.!'' – doniosły media.

Innymi słowy pomawiany, kopany i poniewierany komunistyczny relikt zarobił blisko dwa razy więcej dla przyszłych emerytów niż prężne, dynamiczne młode wilczki liberalizmu! I nie ma w tym nic dziwnego. Pomysł rządu AWS-UW Jerzego Buzka, by oszczędności przyszłych emerytów puścić na giełdę, był od początku chory. Za to niezwykle atrakcyjny dla prywatnych, na ogół zagranicznych, właścicieli otwartych funduszy emerytalnych. Przyjęte przez ówczesny Sejm prawo zagwarantowało im bowiem zyski (przez grzeczność nazywane opłatami) wysokości 7 proc. od każdych 100 zł. Właściciele OFE potrafią się tak schylić po owe marności, że tylko w tym roku z tytułu owych obowiązkowych opłat wycisną gdzieś między 1,5 a 1,7 mld zł! I to w sytuacji, gdy grubo ponad 20 mld naszych oszczędności ,,odparowało'' na nietrafionych biznesach.

Z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych jest inna historia. Ów relikt ,,czasów minionych'' stawiany za wzorzec skrajnego marnotrawstwa i rozpasanej konsumpcji urzędasów na koszt obywateli okazał się wyjątkowo skuteczną i, co ważniejsze, bezpieczną maszynką do zarabiania pieniędzy. Z tego, co wiem, ci, którzy w ZUS-ie inwestowali część naszych składek, kupowali głównie pewne obligacje skarbu państwa. I stąd zyski. Tymczasem prywatne PTE, zarządzające pieniędzmi gromadzonymi w OFE, gdy było to możliwe, pakowało kasę na parkiet. Efekt – ponad 20 mld realnie zarobionych złotych w 2008 r. bezpowrotnie ,,odparowało''.

Nie zmieniło to wybornego samopoczucia promotorów osławionej ,,reformy systemu emerytalnego''. Tak jak dziesięć lat temu dziś znów wciskają nam, że ,,w dłuższej perspektywie'' będą zyski. Wyjaśniam – ,,w dłuższej perspektywie'' wszyscy będziemy też martwi. Chodzi tylko o to, byśmy przy tym nie zostali goli.

Dziś tzw. II filar gwarantuje przyszłym emerytom wyłącznie ,,czesanie'' z pieniędzy. Ta konstrukcja, podobna moim zdaniem do piramidy finansowej, działa w pełnym majestacie prawa, pod ochroną władz państwowych, z zachowaniem rytuałów, nad przestrzeganiem których czuwa – nomen omen – Komisja Nadzoru Finansowego.

Prawda jest taka, że prywatnym włascielom OFE i ich lobbystom zależy na jednym. By owe obowiązkowe siedmioprocentowe opłaty utrzymano jak najdłużej. Ludzie ci zakładają, że pewnego dnia system może się zawalić, tak jak pod koniec ub. roku zawalił się w Argentynie, na której w 1998 r. wzorowali się nasi ,,reformatorzy'' z ekipy Balcerowicza. Za to odsysane miliardy zostaną na kontach.

Fakt, że ZUS pokazał klasę zarabiając w ostatnich dziesięciu latach więcej niż OFE, nie dziwi. Po prostu państwowa firma. Symbol uczciwości, rozwagi i kompetencji. Od czasów kanclerza Bismarcka nic lepszego nie wymyślono.

(*)Marek Czarkowski

zródło:http://www.trybuna.com.pl/n_show.php?code=2009011007
Ustawa o nadzorze finansowym podpisana
(PAP, pb/22.08.2006, godz. 13:40)
Prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o nadzorze nad rynkiem finansowym. Na mocy ustawy powstanie nowy urząd nadzoru. Nowe prawo wejdzie w życie 14 dni po opublikowaniu.

Informacja o podpisaniu ustawy znalazła się na stronach internetowych Kancelarii Prezydenta; ustawa została podpisana w sobotę, 19 sierpnia.

Ustawa, uchwalona przez Sejm w lipcu br. tworzy nową instytucję nadzorczą - Komisję Nadzoru Finansowego. KNF zastąpi Komisję Papierów Wartościowych i Giełd oraz Komisję Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Od 1 stycznia 2008 r. KNF przejmie też nadzór nad bankami.

Pierwotny projekt zakładał, że nadzór bankowy zostanie włączony do KNF od 2007 r. W trakcie sejmowych prac przesunięto ten termin o rok. Jednak mimo późniejszego włączenia do KNF nadzoru bankowego, od początku istnienia nowego urzędu kompetencje szefa Komisji Nadzoru Bankowego, którym obecnie jest prezes NBP, przejmie przewodniczący KNF. Oznacza to, że Leszek Balcerowicz nie będzie już szefem nadzoru bankowego.

Jako kandydaci na stanowisko przewodniczącego KNF wymieniani są: Cezary Mech (współautor ustawy i b. przewodniczący Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi), Andrzej Diakonow (poseł PiS poprzedniej kadencji) oraz Tomasz Simkiewicz (ekonomista z Częstochowy). Zgodnie z ustawą, przewodniczącego KNF oraz dwóch jego zastępców mianuje premier.

PAP zapytała we wtorek tych kandydatów, czy rozmawiano z nimi o objęciu stanowiska w KNF. Mech powiedział, że "pytania należy kierować do premiera". Diakonow poinformował, że "nie komentuje i nie ma wiedzy na ten temat". Simkiewicz powiedział, że "czeka na decyzję premiera".

Jeden z polityków PiS powiedział we wtorek PAP, prosząc o zachowanie anonimowości, że powołanie Cezarego Mecha blokowałoby powrót Zyty Gilowskiej do rządu ze względu na istniejący między nimi konflikt. Dlatego lepszym rozwiązaniem byłoby powołanie apolitycznego fachowca. Z kolei kilka dni temu "Życie Warszawy" ujawniło, że Diakonow jest oskarżonym w sprawie Ciechu, co jednak - zdaniem rozmówcy PAP - tylko nieznacznie osłabiło jego szanse.

Komisja będzie liczyć 7 osób; poza przewodniczącym i jego zastępcami w jej skład wejdą przedstawiciel ministra finansów, przedstawiciel ministra "właściwego do spraw zabezpieczenia społecznego", przedstawiciel prezydenta oraz prezes lub wiceprezes NBP.

Projekt ustawy został przyjęty przez rząd pod koniec marca br. Rząd tłumaczył chęć połączenia instytucji nadzorczych faktem, że podobna tendencja ma charakter światowy, ze względu na coraz większe powiązanie działalności różnych instytucji rynku finansowego oraz zależności kapitałowe między tymi instytucjami.

Przeciwnicy ustawy (m.in. organizacje rynkowe, biznesowe, Narodowy Bank Polski) wskazywali, powołując się m.in. na opinie Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego i Europejskiego Banku Centralnego (EBC), że w Europie nie ma jednego modelu nadzoru. Dodawano, że w krajach, w których ostatnio konsolidowano nadzory, budowano je wokół nadzoru bankowego.

EBC zwracał uwagę na konieczność utrzymania niezależności nadzoru bankowego. "Niezależność nie będzie zachowana, jeżeli większość składu Komisji Nadzoru Finansowego będzie w istocie reprezentacją rządu i nie ma gwarancji doświadczenia i niezależności członków KNF, którzy dodatkowo będą mogli być odwoływani w każdej chwili" - napisano w oświadczeniu EBC z początku sierpnia br.

Podczas sejmowych prac przyjęto poprawki, które utrzymują instytucję Rzecznika Ubezpieczonych. Rządowy projekt zakładał likwidację tej instytucji.

Zgodnie z ustawą, banki - podobnie jak dotychczas firmy ubezpieczeniowe, towarzystwa emerytalne i podmioty rynku kapitałowego - będą wnosić opłaty na rzecz nadzoru. Jak obliczało środowisko bankowe, oznacza to roczne wydatki ok. 150 mln zł. Bankowcy przestrzegali, że te opłaty zostaną przerzucone na klientów. Obecnie za nadzór bankowy płaci NBP.

Mimo propozycji sejmowej opozycji, ustawa nie dotyczy Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych. Jednak, jak niedawno mówił PAP wiceminister finansów Paweł Banaś, trwają analizy dotyczące nowelizacji ustawy i poszerzenia zakresu nadzoru.

Zobacz również: Pismo Balcerowicza do Prezydenta RP ws. nadzoru finansowego

>